To drugi pies uratowany przez Kanadyjkę. W lutym ubiegłego roku, również będąc w Korei Południowej, adoptowała jamnika, którego nazwała Moo-tae. Od tamtej pory mieszka z nią w Montrealu.

 

Pies, który został teraz uratowany, również będzie żył w Kanadzie, ale nie z Duhamel. 32-latka zadba jednak, by trafił do odpowiedniego domu. - Nie mogę sobie pozwolić na trzymanie kolejnego psa w moim małym mieszkaniu. Chociaż bardzo bym chciała - powiedziała w rozmowie z "The Sun".

 

Duhamel zaapelowała także do innych sportowców, by każdy z nich zaadoptował choć jedno zwierzę.

 

Koreańczycy zjadają ponad dwa miliony psów rocznie. W Pjongczangu można bez problemów zamówić zupę z psa, chociaż rząd apelował do właścicieli restauracji, by nie sprzedawali jej podczas trwania igrzysk olimpijskich. W mieście jest dwanaście restauracji. Tylko dwie wycofały powyższe danie ze swojego menu.

 

Duhamel i Moo-tae: