Nilsson była we wtorek nie do pokonania. Już w kwalifikacjach druga zawodniczka klasyfikacji Pucharu Świata w tej specjalności uzyskała najlepszy czas, a później wygrała swój ćwierćfinał i półfinał oraz nie dała szans rywalkom w finale, w którym wyraźnie - o 3,03 - wyprzedziła mistrzynię igrzysk w Soczi Caspersen Fallę. Tuż za Norweżką finiszowała Biełorukowa. Ta trójka uzyskała sporą przewagę nad resztą stawki.

 

Druga kobieca konkurencja biegowa w tegorocznych igrzyskach przyniosła drugi triumf Szwedki - w łączonym 2x7,5 zwyciężyła Charlotte Kalla.

 

Start w sprincie ulubionym "klasykiem" był jednym z dwóch najważniejszych dla Kolwaczyk w Pjongczangu. W kwalifikacjach uzyskała 22. rezultat i dość pewnie dostała się do fazy pucharowej. W ćwierćfinale od początku biegła raczej w tyle stawki, a nie mając szans na miejsce w czołowej dwójce, które dawało awans do półfinału, na finiszu wyraźnie zwolniła.

 

Wcześniej omal nie doszło do kolizji między nią a srebrną medalistką z Soczi w tej specjalności Ingvild Flugstad Oestberg. Norweżka miała po biegu spore pretensje do Polki za niezgodną z przepisami rywalizację, sama zajęła czwartą lokatę i straciła szanse na walkę o wysokie miejsce. Kowalczyk nieco inaczej widziała tą sytuację.

 

"Problemy związane z tym ostatnim zjazdem zaczęły się już na górze. Oestberg uparła się, żeby biec pierwsza, potem przyhamowała i ja za nią również musiałam. Sam zjazd przeszłam normalnie, ale przez jej błędy cały czas traciłyśmy prędkość" - skomentowała.

 

Generalnie była wyraźnie rozczarowana. "Widocznie nie był to dzień na wygrywanie" - podsumowała.

 

Kowalczyk została sklasyfikowana na 22. miejscu. W kwalifikacjach odpadły Sylwia Jaśkowiec - 37. lokata i Ewelina Marcisz, która uplasowała się tuż za nią.

 

Najlepszą polską biegaczkę narciarską w historii w Pjongczangu czekają jeszcze na pewno starty w sztafecie i biegu na 30 km techniką klasyczną w ostatnim dniu igrzysk. Osiem lat temu w Vancouver była najlepsza w tej konkurencji.

 

Od 9 do 25 lutego w ramach „otwartego okna” wszyscy abonenci Cyfrowego Polsatu będą mieli nieograniczony dostęp do 3 uruchomionych specjalnie na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich kanałów: Eurosport 3, Eurosport 4 i Eurosport 5, gdzie będzie można oglądać relacje z igrzysk w jakości HD i bez reklam.

 

Kanały dostępne będą na dekoderach Cyfrowego Polsatu pod numerami 222, 223, 224.

 

Dodatkowo zapewnimy polską oprawę komentatorską wydarzenia na tych kanałach, realizowaną przez dziennikarzy i ekspertów Polsatu Sport.