Iwan Hermawan (4-2) pojedynkował się z Adim Rominto Manarungą (2-1) i już w pierwszej rundzie starcie zamieniło się w prawdziwą wojnę. Ten pierwszy przywarł do rywala, zakładając mu duszenie trójkątne nogami. Przeciwnik starał się rozbić zapięcie, najpierw potężnymi slamami. Kilkukrotnie cisnął Hermawanem o matę, wydawało się, że po tak potężnych rzutach będzie musiał odpuścić.

 

On jednak dalej trzymał. Potem w parterze Manarunga przeszedł do brutalnych kolan w głowę oponenta. Zapał Hermawana był jednak tak ogromny, że i to udało mu się przetrwać. Dopiął trójkąt, a jego przeciwnik musiał odklepać. Niesamowita walka i jedno z lepszych rozstrzygnięć w ostatnim czasie.