Resovia przebrnęła przez wcześniejsze fazy rozgrywek bez najmniejszych problemów, przez co stawiana była w roli faworyta meczu rozgrywanego na Podpromiu. Ostatnim sukcesem rywali było zdobycie Pucharu Francji w 2017 roku.

Od pierwszej piłki lepsi byli rzeszowianie. Uzyskali kilkupunktową przewagę, którą utrzymywali do samego końca. Francuzi nie byli w stanie zagrozić siatkarzom Andrzeja Kowala w żadnym elemencie i przegrali 22:25.

Zdecydowanie bardziej wyrównany był początek partii numer dwa. Przez chwilę goście byli nawet na prowadzeniu (5:3, 16:14). W końcówce drużyna Andrzeja Kowala wróciła do dobrej gry i zafundowała swoim kibicom ogromne emocje. Doskonałą zagrywką popisał się wprowadzony na boisko kapitan zespołu Jochen Shoeps. Świetnie funkcjonował także blok rzeszowian. Mimo, że Francuzi mieli już piłkę setową, nie zdołali wyrównać stanu rywalizacji po tym, jak zablokowany został Jose Luiz Gonzalez.

Z wysokiego "C" rozpoczęli gospodarze w trzeciej odsłonie. Do ostatniej piłki to oni dyktowali warunki, a to pozwoliło im zanotować kolejne zwycięstwo w Pucharze CEV. Rewanż rzeszowianie rozegrają 28 lutego o godzinie 20. W przypadku zwycięstwa w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu Biełogorie Biełgorod – ACH Volley Lublana. Pierwsze starcie gładko wygrali Rosjanie.

Asseco Resovia Rzeszów - GFC Ajaccio VB 3:0 (25:22, 30:28, 25:19)

 

Asseco Resovia Rzeszów: Lukas Tichacek, Jakub Jarosz, Aleksander Śliwka, Thibault Rossard, Dawid Dryja, Marcin Możdżonek, Mateusz Masłowski (libero) oraz Jochen Schoeps, Michał Kędzierski, Dominik Depowski, Łukasz Perłowski

 

GFC Ajaccio VB: Leonardo Cruz Miranda, Ludovic Castard, Timothee Carle, Brett Adrian Dailey, Dejan Radić, Meliuahel Maile Takaniko, Jean-Francois Exiga (libero) oraz Jose Luiz Gonzalez, Thiebault Bruckert, Floran Lacassie