Soldić na gali KSW 41 zastąpił w karcie walk kontuzjowanego Du Plessisa dosłownie na ostatniej prostej przed wydarzeniem w Katowicach. Chorwat zaprezentował się z wyśmienitej strony i ku zaskoczeniu wielu obserwatorów z dużą łatwością odebrał pas mistrzowski Borysowi Mańkowskiemu.

- Od wejścia do klatki wiedziałem, że ta walka pójdzie po mojej myśli, a sam przebieg pojedynku tylko to potwierdził. Szanuję Borysa, ale moja dominacja nie podlegała żadnej wątpliwości. Mogę być jeszcze lepszy i będę mistrzem przez długi czas - stwierdził Soldić.

W pierwszej obronie tytułu, 14 kwietnia na KSW 43 we wrocławskiej Hali Stulecia, Soldić zmierzy się z niedoszłym rywalem Mańkowskiego. Co ciekawe, do walki z reprezentantem RPA mogło dojść jeszcze, kiedy Du Plessis walczył dla organizacji Extreme Fighting Championship. Wtedy na konfrontację nie zdecydował się sztab Afrykanera.

- Faktycznie była taka oferta i czekaliśmy tylko na odpowiedź z jego strony. Nie wiadomo, dlaczego zrezygnowali z tej okazji, ale teraz będzie lepsza okazja, aby pokazać swoją wyższość - zdradził Chorwat.

Soldić skomentował także sytuację, do której doszło podczas gali KSW 41, a dokładniej po zakończonej walce Chorwata z Mańkowskim. "RoboCop" opuścił klatkę i ruszył w kierunku Du Plessisa. Doszło do drobnej przepychanki i krótkiej wymiany zdań pomiędzy zawodnikami.

- Dricus prowokował mnie przez dłuższy czas i przed walką z Mańkowskim zerkał na mnie podejrzanie w hotelu. Widziałem, gdzie znajduje się na trybunach i po wygranej wiedziałem od razu co mam zrobić. Pokazałem, że nie mam przed nim żadnych obaw i wszyscy to widzieli. To był odpowiedni moment na taki gest - skomentował "RoboCop".

Chorwat z dużym spokojem wyczekuje konfrontacji z Afrykanerem, jest pewny triumfu oraz skutecznej obrony mistrzowskiej pasa KSW.

- Nie mogę doczekać się kolejnej walki i chcę po raz kolejny pokazać się z dobrej strony. Obrona pasa jest ważniejsza niż zdobycie tytułu i zrobię wszystko, aby wszystko potoczyło się mojej myśli. Na początku walki każdy może być groźny, ale im dłużej wszystko będzie się toczyło, tym więcej okazji będzie po mojej stronie. "RoboCop" chce zdominować KSW i być mistrzem tej organizacji - zakończył.

W załączonym materiale wypowiedź Roberto Soldicia.