Wychowanka MOSM Tychy, urodzonego w tym samym mieście co Arkadiusz Milik, a także grającego już od pół roku w Bułgarii Jacka Góralskiego, spotkałem na początku lutego podczas zimowego zgrupowania w tureckim Belek. Obaj kadrowicze Adama Nawałki szykowali się do sparingu z z kazachskim Irtyszem Pawłodar. Tym samym, który kilka lat temu wyeliminował Jagiellonię Białystok w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Europy.

Świerczok dwa dni wcześniej strzelił dwa gole rosyjskiej Bałtice Kaliningrad (3:1), wchodząc na boisko w drugiej połowie. Tego dnia Polak wyszedł już w podstawowej jedenastce i jako pierwszy wpisał się listę strzelców. Łudogorec wygrał 2:0. Gdyby Polakowi częściej dogrywali partnerzy ze skrzydeł, zdobyłby więcej goli. Ale i tak tym spotkaniem wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce na pierwszy oficjalny mecz 2018 roku. A tak się składa, że w związku z tym, że ekstraklasa bułgarska rusza dopiero w najbliższy weekend, Świerczok swój pierwszy mecz zagra z Milanem!

 

 
Jego rywal, napastnik reprezentacji Rumunii (zagrał 8 minut w Bukareszcie z Polską w eliminacjach do Mistrzostw Świata) Claudiu Keseru we wspomnianym sparingu z Irtyszem wszedł w drugiej połowie i zagrał słabo, a jego niską ocenę potęguję fakt, że nie wykorzystał rzutu karnego. Uderzył lekko, podcinką w środek bramki a’la Antonin Panenka.

Szkoda, że w czwartek na ławce usiądzie Jacek Góralski, który z Irtyszem zagrał po przerwie w teoretycznie słabszym składzie. Polak grał bardzo zdyscyplinowanie taktycznie, zabezpieczał formację obronną, ale też odważnie uczestniczył w rozgrywaniu. Nie przypominam sobie, by zaliczył jakąkolwiek stratę. Wydaje się, że może być pierwszym wyborem za tydzień w rewanżu na San Siro. Tam czeka Łudogorca zupełnie inne spotkanie.

Pozostałe mecze 1/16 finału Ligi Europy, w których mogą zagrać Polacy:

19:00 Borussia Dortmund - Atalanta Bergamo (Łukasz Piszczek)
19:00 OGC Nice - Lokomotiw Moskwa (Maciej Rybus)
21:05 AEK Ateny - Dynamo Kijów (Tomasz Kędziora)
21:05 SSC Napoli - RB Lipsk (Piotr Zieliński)