Pierwszym przystankiem na trasie jego tournée był Bełchatów, gdzie porozmawiał z kilkoma siatkarzami, których widziałby w prowadzonej przez siebie reprezentacji. Są wśród nich bełchatowianie: Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Marcin Janusz, Grzegorz Łomacz i Kacper Piechocki. O wrażenia ze spotkania z selekcjonerem siatkarze opowiedzieli klubowemu portalowi skra.pl. - Jak najbardziej pozytywne. Trener jest zafascynowany siatkówką i wiemy, że stosuje niestandardową pracę na treningach. Jego kadra na pewno będzie charakteryzowała się nutką szaleństwa. Wierzę, że z pozytywnym skutkiem – mówi libero PGE Skry. Wtóruje mu Bednorz: - Trener zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie i cieszę się, że akurat on został wybrany na to stanowisko. Widać, że ma pomysł na tę reprezentację i jeżeli będzie mi dane pojechać na kadrę, to dam z siebie wszystko.

 

Belg wyraził zainteresowanie także dwoma rozgrywającymi PGE Skry. - Na pewno ma swój pomysł na prowadzenie kadry. Mogę potwierdzić, że jest zwariowany, bardzo dużo mówi. Po tym pierwszym spotkaniu wrażenia mam jak najbardziej pozytywne – zdradza Łomacz, a Janusz dodaje: - To ogromny pasjonat, który ma bardzo dużą wiedzę na temat tego, co robi. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do współpracy.

 

Selekcjoner zaskoczył natomiast Karola Kłosa. Bynajmniej nie zainteresowaniem jego obecnością w kadrze, ale przywołaniem przeszłości. - Na dzień dobry przywitał mnie wiadomością, że pamięta mnie z pewnego turnieju rozegranego 9-10 lat temu w Luksemburgu. Trochę się zdziwiłem, że to zapamiętał, ale musiałem poprawić, bo było to mniej więcej 7-8 lat temu, ale nie zmienia to faktu, że było to bardzo miłe. Trener to bardzo barwna i pozytywna postać. Otwarcie mówi o tym, że zależy mu, aby polscy siatkarze przyjeżdżając na zgrupowanie dobrze się bawili i na tym będzie się wszystko skupiać. Również mam nadzieję, że tak właśnie się stanie, a zwycięstwa będą tę reprezentację podbudowywać - mówił Heynen w rozmowie z serwisem skra.pl.