Zimowe

Pjongczang 2018: Program i terminarz. Starty...

Po siódmej pozycji na igrzyskach w Soczi (2014) i ósmym na ubiegłorocznych mistrzostwach świata, w sobotę Polki na dystansie 4x5 km spisały się słabiej. W przeszłości liderką zespołu była Kowalczyk, tym razem na swojej drugiej zmianie uzyskała tylko siódmy czas, ze stratą 46,6 s do Szwedki Charlotte Kalli. Biegnąca na ostatniej zmianie Sylwia Jaśkowiec też była siódma, a i strata do najlepszej Bjoergen podobna - 47,2.

 

Zgodnie z przewidywaniami, wyraźnie słabsze były Ewelina Marcisz i przede wszystkim Martyna Galewicz, która zdołała wyprzedzić jedną rywalkę.

 

Polki miały nadzieję na lokatę w "ósemce", ale nawet po występie Kowalczyk były ledwie dziewiąte; wyprzedzona została przez Amerykankę Sadie Bjornsen.

 

Do złotego medalu kandydowało kilka ekip, na czele z Norweżkami, w składzie których zabrakło liderki klasyfikacji Pucharu Świata Heidi Weng, a także mistrzyniami z Soczi Szwedkami, oraz Finkami czy Amerykankami. Tylko na początku w czołówce znajdowały się Słowenki, zaś świetnie biegły Rosjanki startujące pod szyldem Olimpijczycy z Rosji. Szczególnie na zwycięstwie zapewne zależało Norweżkom, który chciały zmyć plamę na honorze po piątej pozycji na poprzednich igrzyskach.

 

Swój cel miała też weteranka Bjoergen (za miesiąc skończy 38 lat); do soboty w jej dorobku było 12 krążków olimpijskich, w tym sześć z najcenniejszego kruszcu.

 

Na półmetku, czyli po zakończeniu zmagań techniką klasyczną, prowadziły Rosjanki z przewagą 1,7 s nad Szwecją i 10,1 nad Finlandią. Zespół Norwegii po słabym biegu Astrid Uhrenholdt Jasobsen zajmował czwarte miejsce z półminutową stratą. I ta biegaczka, i wcześniej Ingvild Flugstad Oestberg miały wyraźne problemy z nartami, choć i forma nie najwyższa.

 

Wszystko zmieniło się za sprawą Ragnhild Hagi, która w biegu techniką dowolną uciekła Fince (jako trzecia biegła Riitta-Liisa Roponen), a co więcej, zbliżyła się do Szwedek i Rosjanek. Kropkę nad "i" postawiła Bjoergen, która poradziła sobie na finiszu ze Stiną Nilsson i jako pierwsza minęła linię mety.

 

Srebro dla Szwedek (Anna Haag, Kalla, Andersson, Stina Nilsson), a brąz dla Rosjanek (Natalia Niepriajewa, Julia Biełorukowa, Anastazja Siedowa, Anna Nieczajewska)

 

Wyniki narciarskiej sztafety kobiet 4x5 km:

 

1. Norwegia 51.24,3 (Ingvild Flugstad Oestberg, Astrid Uhrenholdt Jasobsen, Ragnhild Haga, Marit Bjoergen)

2. Szwecja strata 2,0 (Anna Haag, Charlotte Kalla, Ebba Andersson, Stina Nilsson)

3. Olimpijczycy z Rosji 43,3 (Natalia Niepriajewa, Julia Biełorukowa, Anastazja Siedowa, Anna Nieczajewska)

4. Finlandia 1.02,6 (Aino-Kaisa Saarinen, Kerttu Niskanen, Riitta-Liisa Roponen, Krista Parmakoski)

5. USA 1.20.5 (Sophie Caldwell, Sadie Bjornsen, Kikkan Randall, Jessica Diggins)

6. Niemcy 1.49,4 (Stefanie Bohler, Katharina Hennig, Victoria Carl, Sandra Ringwald)

7. Szwajcaria 1.51,5 (Laurien van der Graaff, Nadine Fahndrich, Nathalie von Siebenthal, Lydia Hiernickel)

8. Słowenia 2.31,4 (Anamarija Lampic, Katja Visnar, Alenka Cebasek, Vesna Fabjan)

9. Włochy 2.57,7 (Anna Comarella, Lucia Scardoni, Elisa Brocard, Ilaria Debertolis)

10. Polska 3.06,6 (Ewelina Marcisz, Justyna Kowalczyk, Martyna Galewicz, Sylwia Jaśkowiec)

 

Od 9 do 25 lutego w ramach „otwartego okna” wszyscy abonenci Cyfrowego Polsatu będą mieli nieograniczony dostęp do 3 uruchomionych specjalnie na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich kanałów: Eurosport 3, Eurosport 4 i Eurosport 5, gdzie będzie można oglądać relacje z igrzysk w jakości HD i bez reklam.

 

Kanały dostępne będą na dekoderach Cyfrowego Polsatu pod numerami 222, 223, 224.

 

Dodatkowo zapewnimy polską oprawę komentatorską wydarzenia na tych kanałach, realizowaną przez dziennikarzy i ekspertów Polsatu Sport.