Ewentualny występ w zaplanowanym na środę zjeździe miał stanowić przetarcie przed kombinacją specjalizującej się w konkurencjach technicznych 22-letniej Amerykanki. Na niedzielnym treningu zjazdu sklasyfikowana została na 23., a na poniedziałkowym - na 16. miejscu. Wcześniej Shiffrin informowała, że decyzję w sprawie zjazdu ogłosi we wtorek.

 

"Tak bardzo jak chciałam wystartować w zjeździe, tak bardzo muszę skupić swoją energię na przygotowaniu do kombinacji. W związku z tym muszę zrezygnować ze zjazdu i będę trzymać kciuki za pozostałe nasze dziewczyny" - poinformowała na twitterowym profilu amerykańskiej reprezentacji w narciarstwie alpejskim Shiffrin, która w Pjongczangu triumfowała już w slalomie gigancie i była czwarta w slalomie.

 

Do brązowego medalu w swojej koronnej konkurencji zabrakło jej zaledwie 0,08. Jak później tłumaczyła liderka Pucharu Świata, startowała nie w pełni sił wskutek problemów żołądkowych, choć mogły one mieć podłoże nerwowe.

 

"Czasami mam wrażenie, że jedyną osobą mogącą wygrać ze mną jestem właśnie ja. I właśnie przegrałam ze sobą" - skomentowała swój występ Amerykanka, która w slalomie była najlepsza w igrzyskach w Soczi i wywalczyła też trzy tytuły mistrzyni globu.