Po wyrónanym meczu nieznacznie lepsi okazali się Czesi. Zadecydował o tym jedyny wykorzystany karny przez Petra Koukala. Pozostałe cztery Czesi zmarnowali, natomiast Amerykanom nie udało się strzelić żadnego z pięciu.

 

W pierwszej tercji prowadzenie objęli Amerykanie po strzale Ryana Donato, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Jan Kolar. Także druga część spotkania zakończyła się remisem 1:1, z tym, że tym razem jako pierwsi z gola cieszyli się Czesi. W trzeciej, niezwykle szybkiej i wyrównanej tercji bramki nie padły, podobnie jak w dogrywce. Bliżsi szczęścia byli Amerykanie, którzy trafili w poprzeczkę.

 

Czesi mają w dorobku tylko jeden złoty medal olimpijski, zdobyty w 1998 roku w Nagano, w pierwszym turnieju z udziałem gwiazd NHL. Tym razem po raz pierwszy od japońskich igrzysk zawodnicy najlepszej ligi świata o medale nie rywalizują.

 

Czesi po raz drugi w Pjongczangu wygrali po rzutach karnych. Wcześniej w grupie z Kanadą.

 

W pozostałych ćwierćfinałach grają Olimpijczycy z Rosji z Norwegią, Szwecja z Niemcami oraz Kanada z Finlandią.

 

Czechy - USA 3:2 po karnych (1:1, 1:1, 0:0 - 0:0)

 

Bramki: Jan Kolar (16'), Tomas Kundratek (29'), Petr Koukal (karny) - Ryan Donato (7'), Jim Slater (31')

 

Kary: Czechy - 10 min., USA - 8.