Po dziesięciu latach nadeszła pora na zakończenie współpracy między Robertem Lewandowskim, a Cezarym Kucharskim. Zawiązana została ona jeszcze za czasów gry reprezentanta Polski w Zniczu Pruszków - agent wywalczył "Lewemu" transfery do Lecha Poznań, a następnie Borussii Dortmund, gdzie jego kariera rozwinęła się w zawrotnym tempie.
 
Dziś Lewandowski występuje w Bayernie Monachium, a kontrakt wiążący go z mistrzem Niemiec obowiązuje do 2021 roku i czyni go najlepiej opłacanym piłkarzem w Bundeslidze. Nie od dziś wiadomo jednak, że 29-latkiem poważnie zainteresowany jest Real Madryt oraz inne topowe kluby świata. Według Mateusza Borka Lewandowski może związać się z jednym z najgłośniejszych nazwisk na rynku agentów - mowa o Mino Raioli, Pinim Zahavim lub Jorge Mendesu.
 
Wśród powyższej trójki najgorsze kontakty z Królewskimi ma Raiola, który w swojej stajni nie posiada żadnego zawodnika Realu Madryt, z którym zazwyczaj było mu nie po drodze. Kontrowersyjny Włoch steruje karierami między innymi Paula Pogby, Romelu Lukaku, Zlatana Ibrahimovica (wszyscy Manchester United), Marco Verrattiego (Paris Saint-Germain), Gianluigiego Donnarummy (AC Milan) czy Mario Balotelliego (OCG Nice). Internauci piszą wręcz wprost, że w przypadku związania się z Raiolą, szanse na transfer do Realu spadłyby praktycznie do zera.
 
Nieco bardziej prawdopodobny byłby transfer do Madrytu za pośrednictwem Jorge Mendesa i jego agencji Gestifute. Portugalczyk opiekuje się kontraktem największej gwiazdy Realu, Cristiano Ronaldo, a jego podopieczni w przeszłości występowali w Madrycie. Mowa o Angelu Di Marii, Jamesie Rodriguezie, Pepe, Ezequielu Garayu czy Fabio Coentrao. Nieoficjalnie mówi się jednak, że Florentino Perez, a więc prezes Realu "wyczyścił szatnię z ludzi Mendesa", stopniowo pozbywając się zawodników znajdujących się pod skrzydłami 52-latka. Wciąż nieznana jest przyszłość Ronaldo...
 
Jak się okazuje, najwięcej w kontekście transferu do Madrytu Lewandowski zyskałby z najmniej popularnym w trójce Pinhasem Zahavim, a więc 74-latkiem z Izraela. Nie ma on w swojej stajni tak wielkich nazwisk jak powyższa dwójka, jednak zapewnił gigantyczne kontrakty w Chinach między innymi Carlosowi Tevezowi oraz Javierowi Mascherano, a w Europie ma łatkę człowieka, który "otwiera drzwi".
 
Według wielu źródeł Izraelczyk w styczniu miał zaproponować Kucharskiemu transfer Polaka do Paris Saint-Germain, a pozostając w dobrych relacjach z Realem może zostać sternikiem kolejnego potencjalnego hitu. Media rozpisywały się o wielkiej mocy Zahaviego i jego ludzi. Przykładem pozostaje transfer Neymara do PSG: dzięki niemu prezes klubu Nasser Al-Khelaifi miał dostać możliwość telefonu do ojca Brazylijczyka i przedstawienia bajecznej kwoty 222 milionów euro (Izraelczyk miał zgarnąć 5% kwoty całej transakcji)...