Przed kawiarnią w Szczyrku, która na czas igrzysk jest miejscowym centrum kibica, wywieszono transparent: "Witamy naszego olimpijczyka". Gdy Hula podjeżdżał samochodem, zapalonono pochodnie, odpalono race, skandowano "Stefan, Stefan", odśpiewano "sto lat". W wejściu powitano go zgodnie z tradycją chlebem i solą. Zebrani, a wśród nich zbój Szczyrek - maskotka miejscowości, mieli ze sobą flagi biało-czerwone oraz Szczyrku.

- Nie spodziewałem się takiego przyjęcia, ale bardzo mi miło, że kibice zechcieli poświęcić swój czas i przyjść tutaj - powiedział dziennikarzom Hula. Zapytany o plany na najbliższe dni odpowiedział krótko: "odpocząć".

Podkreślił, że na igrzyskach olimpijskich on i koledzy z drużyny spisali się super: "jest to dla nas historyczny moment".

W drużynie, która stanęła w Korei Płd. na najniższym stopniu podium oprócz Huli znaleźli się Kamil Stoch, Maciej Kot i Dawid Kubacki.