Lewandowski w tym sezonie trafiał w każdym z jedenastu meczów Bundesligi, które Bayern Monachium rozegrał u siebie. Gdyby pokonał bramkarza Herthy Berlin Rune Jarsteina, wyprzedziłby swojego obecnego trenera Juppa Heynckesa (Niemiec dokonał tego w sezonie 1972/1973 w barwach Borussii Moenchengladbach) i stałby się samodzielnym rekordzistą.

 

W pierwszej połowie bramkarz gości nie miał zbyt wiele pracy. Gra toczyła się głównie w środku pola. Już po zmianie stron przewaga gospodarzy wzrosła. "Lewy" kilka razy próbował, jednak ani on, ani żaden z jego kolegów nie wpisał się na listę strzelców.

 

Dla Lewandowskiego był to jubileuszowy, 250. mecz w Bundeslidze. W tym czasie strzelił 171 goli oraz zaliczył 33 asysty.

 

Podopieczni Heynckesa stracili punkty po raz pierwszy po serii dziesięciu zwycięstw ligowych i czternastu licząc wszystkie rozgrywki. W Monachium ostatnio nie wywalczył kompletu punktów 22 września, kiedy zremisowali z VfL Wolfsburg 2:2.

 

Jeśli chodzi o pozostałych Polaków, to Rafał Gikiewicz (SC Freiburg) i Marcin Kamiński (VfB Stuttgart) byli rezerwowymi, natomiast Eugen Polanski (TSG 1899 Hoffenheim) i Bartosz Kapustka (SC Freiburg) nie znaleźli się w kadrze meczowej.

 

Wyniki sobotnich meczów 24. kolejki Bundesligi:

 

Bayern Monachium – Hertha Berlin 0:0

 

Hannover 96 – Borussia Moenchengladbach 0:1 (0:0)

Bramka: Christoph Kramer 72

 

TSG 199 Hoffenheim – SC Freiburg 1:1 (0:0)

Bramki: Andrej Kramarić 57 – Nils Petersen 66 (k)

 

VfB Stuttgart – Eintracht Frankfurt 1:0 (1:0)

Bramka: Erik Thommy 13

 

Werder Brema - Hamburger SV 1:0 (0:0)

Bramka: Rick Van Drongelen 86 (s)