Żyła od początku startów w Pjongczangu wydawał się najsłabszym ogniwem drużyny Stefana Horngachera i został przez austriackiego szkoleniowca odsunięty od konkursów. Biało-Czerwoni w Korei zdobyli brąz drużynowo, a złoty medal indywidualnie zawisł na szyi Kamila Stocha. "Wiewiór" wziął jednak tę sytuację "na klatę" i nakręcał swoich kolegów do lepszych skoków przez całą długość trwania imprezy. Po powrocie do Polski jego rolę podkreślał selekcjoner, Stefan Horngacher:
Chciałbym podziękować Piotrowi, który ze względu na okoliczności nie znalazł się w najbardziej komfortowej sytuacji podczas igrzysk olimpijskich. Był jednak niezwykle ważny dla naszego zespołu, pomagał nam w każdym aspekcie. Żałuję, że na jego szyi nie wisi medal, bo należy się również jemu... On wciąż jest ważnym członkiem naszej reprezentacji.
Koledzy z zespołu przykładali 31-latkowi medal podczas zdjęć fotoreporterów, jednak według zasad nie należą mu się profity, nie brał bowiem oficjalnie udziału w zmaganiach olimpijskich. Polski Komitet Olimpijski zamierza wypłacić Kamilowi Stochowi 120 tysięcy złotych za złoty medal indywidualnie, zaś każdy ze członków brązowej drużyny z dużego obiektu wzbogaci się o 37,5 tys. złotych.
 
Pojawiła się więc inicjatywa, aby dodatkowo wyróżnić Żyłę. Jan Szturc, a więc pierwszy trener Adama Małysza przyznał dla Sport.pl: "PZN powinien wnioskować dla PKOl-u o nagrodę również dla Piotrka. W Pjongczangu trochę słabsze skoki na treningach nie pozwoliły mu wystartować w żadnym konkursie, ale to bardzo mocny punkt naszej reprezentacji i na pewno również dzięki rywalizacji z nim czwórka medalistów weszła na poziom, który pozwolił im stanąć na podium".
 
Regulamin mówi jasno, że nagrody przysługują wyłącznie medalistom. Jednak w tym wypadku decydujący głos będzie zależał do zarządu. W razie wniosku z Polskiego Związku Narciarskiego, powinien on zastanowić się nad nagrodą finansową dla Żyły oraz kopią medalu olimpijskiego - według Tomasza Wieczorka, sekretarza generalnego związku "bardziej chodzi o aspekt moralny niż finansowy"
 
Spotkanie w PZN-ie w sprawie nagrodzenia Piotra Żyły odbędzie się zaraz po powrocie z Pjongczangu prezesa Apoloniusza Tajnera.