Wynik niedzielnego spotkania otworzył już na początku zespół gości, a konkretnie dokonał tego Oriol Riera w 10. minucie. Mierzejewski i spółka tuż przed zejściem na przerwę do szatni zdołali doprowadzić do wyrównania. Wyrównujące trafienie w 44. minucie zaliczył właśnie "Mierzej". Ponadto Polak dwanaście minut wcześniej został ukarany żółtą kartką. 

Po zmianie stron to gospodarze lepiej weszli w mecz. Czego dowodem było wyjście na prowadzenie w 55. minucie za sprawą strzelonego gola przez Mierzejewskiego. Olsztynianin tym samym po raz jedenasty i dwunasty wpisał się na listę strzelców. Ostatnie słowo również należało do drużyny 41-krotnego reprezentanta Polski. W 73. minucie wynik potyczki ustalił najlepszy strzelec ligi australijskiej Bobo.

 

 

Gracz, który seniorską karierę zaczynał w barwach Stomilu Olsztyn, rozegrał pełne 90 minut. Sydney FC ma na koncie 52 punkty i jest liderem.