- Dziękuję ci, Anthony, że o nas dbasz. Spójrzcie na jego liczby. On jest kimś niezwykłym - zachwycał się klubowy kolega bohatera spotkania w Nowym Orleanie Jrue Holiday.

 

"Pelikany" mogą pochwalić się sześcioma kolejnymi wygranymi spotkaniami, co jest ich najdłuższą zwycięską serią w tym sezonie. W każdym z tych pojedynków Davis zdobył co najmniej 27 pkt, pięć razy miał minimum 38 pkt, a cztery razy ponad 40 "oczek".

 

Gospodarze od końca stycznia muszą sobie radzić bez DeMarcusa Cousinsa, który zerwał ścięgno Achillesa.

 

- Weźmiemy w ciemno każdą wygraną, niezależnie od stylu. W tej chwili każdy w zespole ma swoją rolę. Działamy razem. Robimy to bez jednego z naszych podstawowych zawodników, co czyni to jeszcze bardziej wyjątkowym. Zwłaszcza że wszyscy zakładali, że zanotujemy spadek w tabeli, a my pniemy się do góry - podkreślił Davis.

 

Zespół z Nowego Orleanu tydzień po doznaniu kontuzji przez Cousinsa pozyskał Emekę Okafora, który tym samym wrócił do NBA po pięciu latach przerwy. W poniedziałek zdobył 14 pkt.

 

Najlepiej w ekipie przyjezdnych spisał się Devin Booker, który rzucił 40 pkt oraz dołożył 10 zbiórek i siedem asyst. Nie wystarczyło to jednak do zwycięstwa jego drużynie, która poniosła 10. porażkę z rzędu.

 

- Gramy coraz lepiej i podoba mi się, że wciąż walczymy. Jesteśmy młodym zespołem i wciąż musimy się uczyć - ocenił Booker.

 

Ekipa z Phoenix zajmuje ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej. Pelicans są w niej na piątej pozycji.

 

Dobrą passę podtrzymują "Rakiety", które dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Utah Jazz 96:85 mogą pochwalić się 13 wygranymi z rzędu. James Harden zdobył dla gości 26 pkt i miał 11 zbiórek. Jego klubowy kolega Luc Mbah a Moute 15 ze swoich 17 pkt trafił w ostatniej kwarcie. Zespół z Houston jest liderem na Zachodzie. Ich poniedziałkowi rywale zajmują 10. pozycję w tabeli. Tego dnia 17 pkt w ich szeregach rzucił Rudy Gobert. Gospodarze w pewnym momencie mieli nawet 15 pkt przewagi, ale zmarnowali to m.in. za sprawą 22 strat.

 

W innym meczu tego dnia Golden State Warriors wygrali na wyjeździe z New York Knicks 125:111. Gości mieli 52-procentową skuteczność w rzutach z gry, 48-procentową w rzutach za trzy punkty oraz 85-procentową w rzutach wolnych. W zespole zwycięzców Klay Thompson miał 26 pkt, Kevin Durant 22, a Stephen Curry dołożył 21. W zespole przeciwnym Emmanuel Mudiay zdobył 20 pkt.