Ceferin dał jasno do zrozumienia, że kibice piłki nożnej nie zobaczą w przyszłym sezonie wideoweryfikacji decyzji sędziowskich w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. - Tak naprawdę nikt jeszcze nie wie jak ten system dokładnie działa. Wywołuje on sporo zamieszania. Piłka nożna potrzebuje dobrych projektów, ale nie możemy się z nimi śpieszyć. Nie jestem negatywnie nastawiony do VAR-u, ale należy najpierw poznać lepiej jego zastosowanie. Zobaczymy jak to będzie na mistrzostwach świata - przyznał.

Obecnie VAR jest używany w kilku ligach europejskich, m.in. w Lotto Ekstraklasie. Trzeciego marca zostanie podjęta oficjalna decyzja dotycząca zastosowania powtórek wideo na mundialu w Rosji.

UEFA jest natomiast skłonna wprowadzić inną zasadę w swoich rozgrywkach. Chodzi o przepis dotyczący czwartej zmiany w trakcie meczów. Dyskutowano o tym 25 lutego podczas obrad w Bratysławie. Zwiększenie roszad testowano m.in. na mistrzostwach Europy kobiet do lat 19, a także na mistrzostwach Europy do lat 21 w Polsce.

 

Argumentem przemawiającym za dodatkową zmianą jest troska o zdrowie zawodników. Rozgrywki europejskie są coraz trudniejsze, zawodnicy w trakcie sezonu rozgrywają mnóstwo spotkań, a częstotliwość grania jest bardzo intensywna, co wpływa na zmęczenie piłkarzy. Z tego powodu trenerzy poszczególnych drużyn będą mogli wprowadzać na boisko dodatkowego rezerwowego.