Obecny zarząd, na czele którego stał Chwałka, został wybrany (po raz kolejny) podczas Walnego Zjazdu Sprawozdawczo Wyborczego PZHL pod koniec maja 2016 r. Jak powiedział Grzegorz Leśniak, który jest kierownikiem biura prasowego PZHL, nie jest konieczne przeprowadzenie nowych wyborów po decyzji byłego już prezesa.

 

"Zgodnie ze statutem, do kierowania związkiem potrzebny jest wiceprezes i jeden członek zarządu, tak aby było możliwe podpisanie potrzebnym umów. Jest zachowana ciągłość działania związku" - powiedział PAP Leśniak. Dodał, że Chwałka nie podał powodów rezygnacji.

Nie wyklucza on sytuacji, że "bezkrólewie" nie będzie trwało do momentu kolejnych wyborów (2020 r.), ale zarząd ze swojego grona wskaże nowego prezesa: "Na razie jednak nie ma takiego pomysłu" - zapewnił.

 

Potwierdził wcześniejsze informacje mediów, iż PZHL ma kłopot z rozliczeniem dotacji otrzymanej z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Do kolejnego spotkania przedstawicieli stron w tej sprawie doszło w środę.

 

"Ustalono, że na razie nie będzie komentarzy w tym temacie" - dodał Leśniak.