Mimo tego, że mecz do samego końca był zagrożony przez bardzo obfite opady śniegu udało się go rozegrać, a ci, którzy zdecydowali się pojawić na trybunach, obejrzeli kilka naprawdę ładnych bramek.

Wyrównany początek spotkania nie zapowiadał tego, co stało się później. Już w 15. minucie po dograniu Leroya Sane pięknego gola strzelił Bernardo Silva. Za jego sprawą "The Citizens" wyszli na prowadzenie. Gospodarze nie próbowali jednak za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania. Grali mało agresywnie w przeciwieństwie do swoich rywali. Nie minął nawet kwadrans, a Sane zagrał piłkę do środka boiska w kierunku Sergio Aguero. Argentyńczyk bez zastanowienia odegrał piłkę do Davida Silvy, a ten wpakował ją do bramki Petra Cecha. Dokładnie pięć minut później po ładnej, zespołowej akcji City kolejne trafienie dołożył Sane.

Na początku drugiej części spotkania po faulu Nicolasa Otamendiego w polu karnym arbiter wskazał na wapno. Arsenal, a konkretnie Pierre-Emerick Aubameyang, stanął przed szansą zdobycia pierwszej bramki, która z całą pewnością ożywiłaby grę obu zespołów. Twarzą w twarz z Gabończykiem stanął Ederson i to właśnie golkiper City okazał się lepszy broniąc "jedenastkę". Pod koniec starcia goście mieli jeszcze szansę, by przypieczętować zwycięstwo czwartym trafieniem, lecz wspaniałą paradą popisał się Cech. Do końca wynik nie uległ zmianie.
 
Arsenal - Manchester City 0:3 (0:3)
Bramki: Bernardo Silva 15', David Silva 28', Leroy Sane 33'

Arsenal: Petr Cech - Hector Bellerin, Shkodran Mustafi, Laurent Koscielny, Sead Kolasinac - Aaron Ramsey, Henrikh Mkhitaryan, Mesut Ozil, Granit Xhaka, Danny Welbeck - Pierre-Emerick Aubameyang

Manchester City: Ederson - Kyle Walker (72' Oleksandr Zinchenko), Vincent Kompany, Nicolas Otamendi, Danilo - Kevin De Bruyne, Ilkay Gundogan, David Silva (86' Gabriel Jesus), Bernardo Silva, Sergio Aguero (82' Yaya Toure), Leroy Sane

Żółte kartki: Kolasinac - Otamendi