Wenger, który w poprzednim sezonie podpisał nowy dwuletni kontrakt z Arsenalem nie obawia się żadnych radykalnych zmian, które miałyby go kosztować utratę posady. – Obecnie znajdujemy się w takiej sytuacji, w której chcemy skupić się na następnym meczu. Nie zastanawiam się czy moja pozycja będzie podważana na koniec sezonu – rzekł.

 

Doświadczony szkoleniowiec, który z Kanonierami związany jest od 1996 roku został zapytany przez angielskich dziennikarzy czy może zagwarantować, że w przyszłym sezonie nadal będzie trenerem Arsenalu. – Czy to, że moja pozycja jest pewna lub nie sprawi, że nie będziecie spać? Nie. Co jest interesujące w piłce nożnej to mecz, taki jaki odbędzie się w najbliższy czwartek. Reszta może być ciekawym tematem na nagłówki do gazet, ale nie jest tak naprawdę interesująca. To niesamowite, że ciągle muszę odpowiadać na te same pytania. Jestem tutaj przez 21 lat i obróciłem świat, aby uszanować mój kontrakt – stwierdził Wenger.

 

Arsenal przegrał niedawno finał Pucharu Ligi Angielskiej z Manchesterem City 0:3. Już we czwartek obie drużyny spotkają się ponownie w meczu Premier League na The Emirates. – Musimy radzić sobie z krytyką. To jest część nowoczesnej gry. Ludzie, którzy komentują mają taką pracę. Ważne jest jak my reagujemy – poprzez analizę i wspólną odpowiedź, zjednoczeni. Jestem całkiem zdumiony jak ludzie analizują ostatni mecz. To wygląda tak jakbyśmy przegrali z drużyną z piątej ligi, a przegraliśmy z drużyną, która dominuje w angielskim futbolu w tym momencie. Musimy zmienić trochę perspektywę. Jesteśmy rozczarowani z porażki w ważnym spotkaniu. Uważam, że mecz był zacięty do stanu 2:0 dla City. Oddali trzy strzały na bramkę, a my dwa. Musimy grać z większą swobodą, natomiast wtedy byliśmy bojaźliwi – powiedział 68-latek.