Prezydent FIFA, Gianni Infantino jest zwolennikiem VAR-u na mundialu, który rozpocznie się 14 czerwca, jednak jego odpowiednik w UEFA, Aleksander Ceferin przyznał niedawno, że ten system nie będzie używany w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy.

Blatter, który jest zawieszony jako działacz piłkarski za wręczenie łapówki Michelowi Platiniemu w 2011 roku, propagował wprowadzenie technologii goal-line na mistrzostwach świata w 2014 roku, ale jest ostrożny wobec powtórek wideo używanych w trakcie meczów.

81-letni Szwajcar wyraził swoją troskę na Twitterze. – Osobisty apel do IFAB. Piłkarskie MŚ nie mogą służyć jako eksperyment dla tak istotniej zmiany jak VAR – napisał.

 

 

Wprowadzenie VAR-u spotkało się z wieloma kontrowersjami na Wyspach Brytyjskich. W niedawnym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Tottenhamem i Rochdale sędzia w pierwszej połowie kilkukrotnie korzystał z powtórek wideo, co szkoleniowiec Kogutów, Mauricio Pochettino określił jako „kłopotliwe”. Najpierw arbiter nie uznał bramki dla Spurs, potem przyznał im rzut karny, a następnie nie podyktował jedenastki, będąc zmuszonym doliczyć aż pięć minut do regulaminowego czasu gry. – Pierwsza połowa była trochę kłopotliwa dla wszystkich. Ciężko jest utrzymać koncentrację i grać w piłkę. Nie jestem przekonany czy ten system pomoże. Futbol polega na emocjach, a w ten sposób je zabijamy. Myślę, że kibice, którzy kochają ten sport nie są zadowoleni z takich obrazków. W mojej opinii mamy najlepszych sędziów na świecie i nie potrzebujemy aż tak bardzo powtórek. Futbol polega na błędach, które popełniają piłkarze oraz sędziowie. Zawsze tak było i zawsze to akceptowaliśmy – przyznał menadżer Tottenhamu.


Czy IFAB przy podjęciu sobotniej decyzji będzie brać pod uwagę tego typu komentarze? Przekonamy się już niedługo.