Sporty walki

Zapłakana mama szukała Gamrota po walce! "Nie...

Szulakowski rozpoczął bardzo odważnie, chciał toczyć walkę w stójce, chociaż wiadomo, że obaj są bardzo dobrymi parterowcami. Po jednym z mocniejszych ciosów "Szuliego" na skroni Gamrota pojawiła się krew. To był dla niego znak, że czas na wejście w nogi rywala. W tej płaszczyźnie obaj próbowali skrętówek, nastepnie dominował "Gamer", który przeleżał na rywalu do końca starcia.

Druga odsłona już bardziej jednostronna. Gamrot szybko obalił, następnie nawet na chwilę wykluczył rękę rywala i zaczął go uderzać. "Gamer" nie dawał nawet chwili wytchnienia Szulakowskiemu. Trzecia runda podobnie, pretendent nieco dłużej wytrzymał w stójce, ale potem nie obronił się przed obaleniem.

W końcu w czwartej partii "Gamer" potwierdził swoją przewagę. Założył krucyfiks i przez długi okres rozbijał zakrwawioną twarz Szulakowskiego. Sędzia musiał przerwać walkę, a Gamrot dalej jest niepokonanym mistrzem wagi lekkiej.