Piłka nożna

Nice 1 Liga: Piątkowski show w Legnicy! Miedź...

W 90. minucie, przy stanie 0:0, arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy za zagranie ręką w polu karnym przez Wiktora Biedrzyckiego. Powtórki pokazały jednak, że piłkarz Stomilu zagrał piłkę barkiem. Po chwili Valerijs Sabala pewnie wykonał jedenastkę, dając prowadzenie ekipie Podbeskidzia.

 

W doliczonym czasie gry doszło do kolejnej kontrowersji. W ostatniej akcji meczu, piłki ręką w polu karnym Stomilu dotknął Kamil Wiktorski. Sytuacja wydawała się bardziej oczywista, niż ta, po której kilka minut wcześniej sędzia Jarzębak bez wahania podyktował karnego. Tym razem jednak, mimo protestów piłkarzy z Olsztyna, arbiter pozostał niewzruszony. Po chwili zakończył to spotkanie.

 

Stomil stracił punkt w niezwykle kontrowersyjnych okolicznościach, ta strata może być dla znajdujących się w strefie spadkowej olsztynian bardzo kosztowna.

 

– Szkoda naszej pracy, bo ewidentnie zostaliśmy oszukani. Decyzja o podyktowaniu rzutu karnego w 90. minucie ewidentnie jest pomyłką sędziego i przez to przegraliśmy spotkanie. Generalnie w stronę sędziego powinienem skierować kilka brzydkich słów. Ciężko pracowaliśmy zimą, aby ten punkt zdobyć, na który zasłużyliśmy. Bardzo to boli. Teraz, jako drużyna, musimy zmierzyć się z potężnymi emocjami. Brakuje mi słów, zostaliśmy dziś oszukani – powiedział na pomeczowej konferencji trener Stomilu Kamil Kiereś, cytowany przez portal olsztyn.com.pl.

 

Końcówka meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała – Stomil Olsztyn (1:0) w załączonym materiale wideo.