Arka zaczęła bez napastnika w składzie. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem był pomocnik Grzegorz Piesio, mimo to gdynianie częściej atakowali i posiadali lekką przewagę. Wypływ na to miał fakt, że Cracovia nie potrafiła utrzymać się przy piłce w środku pola. Goście nie stwarzali sobie jednak dobrych okazji bramkowych, ale z dalekimi wrzutami z autu obrońcy „Pasów” sobie radzili i wybijali piłkę.

 

W 18. minucie podopieczni Michała Probierza wyprowadzili wreszcie groźny kontratak. Deniss Rakes posłał prostopadłe podanie do Javiera Hernandeza i gdy wydawało się, że Hiszpan odda celny strzał, w ostatniej chwili zablokował go wracający za akcją Michał Marcjanik. Goście zrewanżowali się dwoma strzałami z dystansu – Damiana Zbozienia i Piesia, ale obydwa obronił Michal Peskovic.

 

"Cracovia to najlepiej grający zespół w powietrzu" – mówił przed tym spotkaniem trener Ojrzyński i miał rację. W 37. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Javiera Hernandeza, głową strzelał Covilo, lecz trafił prosto w dobrze ustawionego Pavelsa Steinborsa. Chwilę później, po kolejnym kornerze, nic już nie uratowało Arki przed stratą gola. Tym razem Covilo, który rozgrywał setny oficjalny mecz w barwach Cracovii, posłał głową piłkę w kierunku słupka. Tam stał Michał Helik i – również głową – wpakował ją do siatki. To było już szóste trafienie stopera „Pasów” w tym sezonie.

 

W drugiej połowie znowu inicjatywę przejęła Arka. Pewien wpływ na obniżenie poziomy gry przez gospodarzy miał fakt, że już do 54. minuty trener Probierz musiał dokonać – z powodu kontuzji – zmian trzech kluczowych piłkarzy: Rakelsa, Covili i Sergeia Zenjova. Arka do wyrównania doprowadziła w 59. minucie. Do wybitej, po rzucie rożnym, piłki dopadł za polem karnym Siergiej Kriwiec. Jego mocny strzał odbił się jeszcze od jednego z graczy "Pasów" i kompletnie zmylił Peskovica.

 

Potem obydwa zespoły sprawiały wrażenie zadowolonych z remisu. Dopiero w końcówce odważniej zaatakowała Cracovia. W ciągu niespełna minuty Steinbors obronił dwa groźne strzały głową; najpierw Mateusza Wdowiaka, potem Milana Dimuna. W myśl powiedzenia "do trzech razy sztuka" kolejna "główka" autorstwa Krzysztofa Piątka była już skuteczna. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Javier Hernandez, który popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego.

 

Cracovia Kraków - Arka Gdynia 2:1 (1:0)

 

Bramki: Michał Helik (42'-głową), Krzysztof Piątek (89'-głową) - Siergiej Kriwiec (59')

 

Cracovia: Michal Peskovic - Diego Ferraresso, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew, Kamil Pestka - Milan Dimun, Miroslav Covilo (46' Niko Datkovic), Sergei Zenjov (54' Mateusz Wdowiak), Javi Hernandez, Deniss Rakels (32' Sebastian Strózik) - Krzysztof Piątek.

 

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Frederik Helstrup, Michał Marcjanik, Marcin Warcholak - Dawid Sołdecki, Adam Marciniak (90' Ruben Jurado), Patryk Kun (78' Krzysztof Janus), Siergiej Kriwiec, Mateusz Szwoch - Grzegorz Piesio (67' Maciej Jankowski)

 

Żółte kartki: Miroslav Covilo - Damian Zbozień

 

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa) Widzów: 2054