Po ubiegłotygodniowej porażce w Lublinie zespół Azotów do Francji udał się w okrojonym składzie, bo do kontuzjowanych wcześniej Krzysztofa Łyżwy, Bartosza Kowalczyka, Daniela Dupjachaneca dołączyli: Marko Panic, Piotr Masłowski i Robert Orzechowski. Zmusiło to sztab szkoleniowy do istotnych roszad w ustawieniu. M.in. jako rozgrywający występował Bartosz Jurecki, a jego miejsce z powodzeniem zresztą zajął stosunkowo mało czasu spędzający dotąd na parkiecie w Azotach Tomasz Kasprzak.

Zanim puławianie zaczęli się lepiej rozumieć, po początkowym kwadransie Francuzi już wygrywali różnicą pięciu bramek i mogli spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia. W drugiej połowie podopieczni Daniela Waszkiewicza poprawili swoją grę, zmniejszyli nawet dystans do trzech trafień (w 32. min. było 14:11), ale świetni technicznie gospodarze, grając swobodnie, przeprowadzali ciekawe akcje z dobrym wykorzystaniem m.in. skrzydłowych oraz silnego obrotowego Johannesa Marescota, którzy zdobywali bramki efektownymi rzutami.

W dwu ostatnich grupowych kolejkach Azoty 24 marca zmierzą sie na wyjeździe w Szwajcarii z Wacker Thun, a w sobotę 31 marca podejmą w Lublinie hiszpański Fraikin BM Granollers.

Chambery - Azoty 28:22 (14:9)

Azoty: Walentyn Koszowy, Wadim Bogdanow - Paweł Podsiadło 4, Paweł Grzelak, Bartosz Jurecki 3, Władysław Ostrouszko 2, Nikola Prce, Wojciech Gumiński 1, Mateusz Seroka 3, Patryk Kuchczyński 1, Piotr Jarosiewicz 3, Tomasz Kasprzak 5.
Bramki dla Chambery zdobyli: Baptiste Malfondet 7, Johannes Marescot 5, Alexandre Tritta 4, Fahrudin Melic 3, Romain Briffe 2, Fabian Chazallet i Sandra Obranovic po 2, Queido Traore, Hugo Brouzet i Pierre Paturel po 1.

Sędziowali: Tomas Barysas i Povilas Petrusis z Litwy.