Chemik w tym sezonie nie dominuje w lidze tak, jak w poprzednich latach. Podopieczne trenera Marcello Abbondanzy musiały długo czekać na moment, w którym zastąpią ŁKS Commercecon Łódź na fotelu lidera. BKS Profi Credit utrzymuje się w środkowej części tabeli. W poprzednim meczu siatkarki z Bielska przegrały 1:3 właśnie z ekipą z Łodzi.

Pierwszy set rozpoczął się dość emocjonująco. Oba zespoły zaprezentowały kibicom bardzo długą, ciekawą wymianę. Od stanu 7:7 fragment lepszej gry miały gospodynie. W środkowej części seta do głosu doszły mistrzynie Polski i rozstrzygnęły go na swoją korzyść 25:19. Nie inaczej wyglądał set numer dwa. Chemik bardzo spokojnie prowadził grę i w odpowienim momencie udokumentował swoją dobrą grę bezpieczną przewagą, która utrzymała się do końca. Jedynie finałowa odsłona stała pod znakiem dominacji przyjezdnych. W pewnym momencie prowadziły już 20:12, lecz bielszczankom udało się ostatecznie nieco złagodzić wymiar kary.

Chemik dopisał do swojego konta trzy punkty i utrzymał się na czele ligowego zestawienia. BKS przez dwadzieścia jeden kolejek zgromadził dokładnie o połowę mniej, czyli dwadzieścia siedem punktów, co daje drużynie ósme miejsce w LSK.

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała - Chemik Police 0:3 (19:25, 20:25, 20:25)

 

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała: Julia Nowicka, Olivia Różański, Martyna Świrad, Katarzyna Konieczna, Aleksandra Jagieło, Dominika Sobolska - Izabela Lemańczyk (libero) - Emilia Mucha, Gina Mancuso, Marlena Pleśnierowicz, Nia Grant

 

Chemik Police: Natalia Mędrzyk, Katarzyna Gajgał-Anioł, Sladjana Mirkovic, Malwina Smarzek, Stefana Veljkovic, Alex Holston - Aleksandra Krzos (libero) - Bianca Busa


MVP: Stefana Veljković