To było 1 maja 2005 roku, kiedy Messi pierwszy raz wpisał się na listę strzelców w seniorskiej piłce. Zdobył bramkę w wygranym meczu przez Barcelonę z Albacete 2:0. Od tamtej pory minęło 13 lat, 4691 dni i przede wszystkim 599 bramek. Messi obecnie ma ich na koncie już 600 i chyba nie mógł wymarzyć sobie lepszych okoliczności na świętowanie tego dorobku jak zwycięskie trafienie w arcyważnym spotkaniu przeciwko Atletico Madryt. Piękny gol, który dla Argentyńczyka był trzecim z rzędu z rzutu wolnego (nigdy wcześniej tego nie dokonał), który jednocześnie sprawił, że Duma Katalonii przybliżyła się do triumfu w La Liga. Dla Messiego byłby to dziewiąty tytuł Primera Division i kolejny puchar do kolekcji, które uwielbia zbierać podobnie jak zdobywać bramki.

 

Dla Barcelony trafiał 539 razy i 61 razy dla reprezentacji Argentyny. W sumie w 745 spotkaniach. Średnio piłkę w siatce umieszcza co 101 minut. Przez całą swoją karierę zdobywa bramki tylko dwa dwóch drużyn – FC Barcelony i Argentyny. Jego odwieczny rywal, Cristiano Ronaldo na swoim koncie ma 633 gole, ale jest dwa lata starszy. Messi goni Portugalczyka, podobnie jak w rozgrywkach Champions League, w których CR7 przekroczył już sto goli. Messi ma ich 98. W La Liga „atomowa pchła” zdobyła już 372 bramki. Ulubionym rywalem Leo jest Sevilla, której strzelił 29 goli. Na drugim i trzecim miejscu znajdują się dwaj giganci – Ateltico Madryt i Real Madryt, co świadczy, że Messi uwielbia grać w wielkich meczach. Tym pierwszym strzelił 28 goli, natomiast w Gran Derbi wpisywał się na listę strzelców 25 razy. W sumie jest aż 7 klubów, którym Messi strzelił co najmniej 20 goli. W Lidze Mistrzów argentyński piłkarz najczęściej trafiał przeciwko Arsenalowi – 9 i AC Milan – 8. W kadrze narodowej Messi czterokrotnie pokonywał Wenezuelę, Ekwador, Paragwaj i przede wszystkim Urugwaj i Brazylię.

 

600 bramek to szalona liczba, która z pewnością jeszcze będzie rosła. Pod wodzą obecnego szkoleniowca Barcy, Ernesto Valverde Messi zdobył już 32 bramki, ale menadżerem u którego Leo był najskuteczniejszy to zdecydowanie Pep Guardiola. Pod jego wodzą trafiał bowiem aż 211 razy. Dla Luisa Enrique – 153 i Tito Vilanovy – 50. Sposób w jaki zdobywał bramki był wszechstronny, bo potrafił to zrobić nawet klatką piersiową. 78-krotnie trafiał z rzutu karnego (23 razy się pomylił), a 33-krotnie bezpośrednio z rzutu wolnego. W Barcelonie strzelał 332 gole lewą nogą, 70 prawą i 23 razy głową. W barwach Blaugrany zapisywał się na liście strzelców 238 razy w pierwszej połowie i 300 razy po przerwie. Raz cieszył się z bramki w dogrywce w finale Klubowych Mistrzostw Świata przeciwko Estudiantes w 2009 roku. Jego osobisty rekord strzelecki w jednym meczu miał miejsce w 2012 roku w Lidze Mistrzów przeciwko Bayerowi Leverkusen, kiedy to zanotował pięć trafień. Cztery bramki zdobył w meczu z Arsenalem i Espanyolem.

 

Można zastanawiać się na jakiej liczbie zatrzyma się licznik Messiego. Argentyńczyk nie przestaje strzelać i pewnie już niedługo rozpocznie wyścig po kolejną setkę goli. Co ciekawe, w swojej karierze trafiał przeciwko 99 rywalom. Tym ostatnim, który dołączył do jego listy jest Chelsea Londyn. Nigdy nie miał okazji cieszyć się z bramki w meczu z Polską lub polskim zespołem. I oby tak zostało.

Siaran Bola Live on Twitter

Infografis 600 gol Messi