Nie zawsze uprawianie sportu przez prezydenta kraju wpływa korzystnie na jego obywateli. Przekonali się o tym mieszkańcy Burundi, którzy 3 lutego byli świadkami rzadko spotykanej sytuacji.

 

Prezydent Burundi, Pierre Nkurunziza w swoim wolnym czasie jest piłkarzem drużyny FC Haleluja, w której gra na pozycji napastnika. Kilka dni temu brał udział w meczu towarzyskim przeciwko ekipie, która została stworzona zaledwie kilka godzin wcześniej, właśnie na potrzebę rozegrania tego spotkania.

 

W trakcie rywalizacji głowa państwa kilkukrotnie była faulowana przez obrońców rywali. Z tego powodu prezydent postanowił aresztować ich trenera oraz jego asystenta pod zarzutem... „spisku na Prezydenta Republiki”. Nie wiadomo jakie konsekwencje grożą obu panom za rzekomą próbę zamachu na zdrowie zwierzchnika kraju. Ich obrońcy nie spisali się w trakcie meczu. Teraz będą musieli liczyć na dobrych obrońców w sądzie...