"Do końca rundy zasadniczej zostały cztery kolejki. Sobotni pojedynek, to dla obu drużyn mecz o górną ósemkę" - przypomina Szymański.

 

Od początku sezonu 2016/2017, czyli powrotu Wisły Płock do ekstraklasy, obie drużyny spotkały się trzy razy i to rywale - piłkarze Korona Kielce wygrali wszystkie pojedynki. Ostatni, w 12. kolejce rozgrywek, zakończył się wynikiem 0:2.

 

"Dobrze pamiętam nasz pierwszy wspólny mecz w tym sezonie, przegraliśmy 0:2, ale na boisku to my byliśmy lepsi. Mam nadzieję, że w sobotę z naszej strony będzie wielka chęć zemsty za tamtą porażkę. Wiemy, że rywal sporo więcej niż my meczów remisuje, mało przegrywa, za to my głównie albo wygrywamy, albo przegrywamy. Na murawę wyjdziemy z przekonaniem, że najwyższy już czas pokonać kielczan” - powiedział kapitan płockiej drużyny.

 

„Korona jest wymagającym rywalem, co najlepiej pokazuje tabela. Widać z niej dokładnie, że rywale potrafią zdobywać punkty w meczach z najlepszymi. Myślę, że to efekt bardzo dobrego przygotowania drużyny przez trenera, przeciwnicy w tym roku jeszcze nie przegrali, a i w całym sezonie sprawują się dobrze. Moim zdaniem, to będzie mecz o górną ósemkę, drużyna, która wygra, już praktycznie może się cieszyć z zakończenia rundy zasadniczej w górnej części tabeli” - analizuje Szymański.

 

Wisła dopiero od dwóch sezonów gra w ekstraklasie, w poprzednim wywalczyła utrzymanie, w tym chce osiągnąć więcej.

 

„Jeżeli my wygramy ten mecz, a bardzo w to wierzę, będziemy już mogli myśleć, że nasze marzenie się spełniło. Z sezonu na sezon osiągamy lepszy wynik, jest ogromna szansa, żebyśmy z sukcesu cieszyli się już po sobotnim meczu. Zrobimy wszystko, by tak się stało” - zapewnia pomocnik Wisły.

 

Kapitan płockiej drużyny zapewnia, że on sam i jego koledzy doskonale znają wartość rywala: „To na pewno będzie pojedynek o to, kto zdominuje drugą linię i stworzy więcej sytuacji strzeleckich. Zwykle tak jest, że ten kto opanuje środek pola, wygrywa mecz. Myślę, że będziemy w stanie stworzyć dobre widowisko, obydwa zespoły lubią grać w piłkę, atakować, stwarzać sytuację, to powinno być niezłe spotkanie. No i pogoda, która w ostatnich trzech kolejkach dawała nam się we znaki, już nie będzie utrudniała gry”.

 

"Doskonale wiemy, że bez względu na wynik, także każdy następny mecz jest najważniejszy, dlatego nie kalkulujemy, skupiamy się, by wykonać swoją robotę, pokonać rywala, a jak wygramy, to wtedy będziemy się cieszyć” - podsumowuje Damian Szymański.

 

W sobotnim meczu w barwach Wisły nie wystąpi 25-letni pomocnik Dominik Furman, który w meczu 26. kolejki z Termaliką ujrzał ósmą żółtą kartkę. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ kontuzjowanego w meczu 25. kolejki z Cracovią – Arkadiusz Reca.