Dotychczas serię 16 wygranych miał zespół Boston Celtics, zwyciężający mecz za meczem od połowy października do trzeciej dekady listopada. Jego passę przerwali Miami Heat.

 

Z kolei drużyna Rockets nie przegrała żadnego spotkania od 26 stycznia - 113:115 z New Orleans Pelicans. Do przerwy "Rakiety" prowadziły z Bucks 58:46, druga połowa była wyrównana.

 

Największy udział w kolejnym sukcesie Teksańczyków mieli: James Harden 26 pkt, Eric Gordon 18 i Chris Paul 16 (plus 11 asyst). Wśród rywali wyróżnił się Giannis Antetokounmpo 30 pkt. - Znaleźliśmy sposób na wygrywanie - powiedział Harden.

 

Wicemistrzowie NBA Cleveland Cavaliers na wyjeździe pokonali Denver Nuggets 113:108, a najlepszy na parkiecie był LeBron James 39 pkt (w tym dziewięć w ostatnich niespełna dwóch minutach), 10 asyst i osiem asyst. Wśród przegranych Jamesowi kroku dorównać próbował tylko Nikola Jokic, który trafił aż 10 z 12 rzutów z gry i łącznie zapisał 36 pkt. Miał też 13 zbiórek i sześć asyst.

 

Pierwszym klubem, który zapewnił sobie występy w play off jest Toronto Raptors, po zwycięstwie po dogrywce nad Detroit Pistons 121:119. W kanadyjskiej ekipie, która po pierwszej połowie przegrywała 45:59, najlepiej zagrał DeMar DeRozan - 42 punkty. Kyle Lowry miał po 15 pkt i asyst.

 

Przy stanie 112:111 dla rywali, DeRozan wziął piłkę w ręce pod swoim koszem, przebiegł z nią przez całe boisko i popisał się fantastycznym wsadem. Do dogrywki doprowadził jednak Blake Griffin.

 

Aż 21 z 50 zbiórek Pistons padło "łupem" Andre Drummonda.