Zanim zespół ze Stamford Bridge zmierzy się w Barcelonie, to w sobotę zagra w Premier League z Crystal Palace. To bardzo ważny mecz dla Chelsea, bowiem nie mogą już pozwolić sobie na stratę punktów, jeżeli realnie myślą o znalezieniu się w pierwszej czwórce rozgrywek na koniec sezonu. Swoich były kompanów postanowił odwiedzić kapitan Aston Villi, John Terry.

 

Żywa legenda Chelsea spotkała się w ośrodku treningowym w Cobham z m.in. Antonio Conte, który na konferencji prasowej przyznał, że brakuje mu w szatni kogoś takiego jak Terry. – Dla nas jego odejście to była wielka strata. Próbowałem go zatrzymać na jeszcze jeden sezon, ale on chciał grać regularnie, a ja to rozumiałem. Życzę mu jak najlepiej oraz jego rodzinie – przyznał Włoch.

 

W poprzednim sezonie Chelsea razem z Terrym zdobyła mistrzostwo Anglii. Doświadczony angielski obrońca odgrywał kluczową rolę w zespole, zwłaszcza w szatni. – Jego rola w poprzednim sezonie była niesamowita. Nie grał zbyt wiele meczów, ale mimo to jego zaangażowanie było niewiarygodne, wspaniałe. Bardzo pomagał mi w szatni. Mówiąc o nim, mówimy o zawodniku, który ma wielkie doświadczenie. Dla niego Chelsea to dom i może tutaj przyjeżdżać kiedy tylko chce. Drzwi zawsze są dla niego otwarte oraz dla innych piłkarzy, którzy napisali historię tego klubu. Dla mnie to zawsze duża przyjemność móc go zobaczyć i zamienić kilka słów. Myślę także, że to wpływa pozytywnie na zawodników, którzy mogą zobaczyć swojego byłego kapitana – stwierdził Conte.