Ekipa gospodarzy miała znacznie więcej do zyskania, gdyż trzy punkty pomogłyby jej w walce o utrzymanie, ale Manchester City był zbyt silnym rywalem. Od samego to właśnie goście dyktowali warunki, a po golu Davida Silvy prowadzili do przerwy 1:0. Hiszpan idealnie wbiegł w pole karny, wykorzystując akcję rozpoczętą przez Gabriela Jesusa oraz Raheema Sterlinga.

 

Ten sam zawodnik podwyższył, a tym samym ustalił wynik meczu. Stoke nie oddało w tym spotkaniu żadnego celnego strzału, choć raz było blisko strzelenia gola - z bliskiej odległości przestrzelił Bruno Martins Indi. Manchester City po kolejnym zwycięstwie ma szesnaście punktów przewagi nad Manchesterem United.

 

Stoke City - Manchester City 0:2 (0:1)

Bramki: Silva 10, 50

 

Stoke: Butland - Bauer, Zouma, Martins Indi, Stafylidis - Allen, Cameron (89 Sonhi), Ndiaye - Shaqiri, Jese (63 Crouch), Choupo-Moting.

 

Manchester City: Ederson - Walker, Kompany, Otamendi, Zinchenko - de Bruyne, Fernandinho, David Silva - Sterling (85 Bernardo Silva), Gabriel Jesus (90 Gundogan), Sane.

 

Żółta kartka: Allen.