Igor Marczak: Jan Błachowicz przed wielkim rewanżem z Jimim Manuwą na gali UFC w Londynie. Od pierwszego Waszego pojedynku minęły już trzy lata, jakie wnioski wyciągnąłeś z tamtej walki?

 

Jan Błachowicz: Przede wszystkim nie mogę poprowadzić tej walki, tak jak wtedy. Nie była skuteczna, ani ładna dla oka, dla kibica. Muszę być całkiem innym zawodnikiem i wydaje mi się, że jestem innym zawodnikiem. Manuwa na pewno też się zmienił, uważam, że jeżeli będzie chciał mnie za wszelką cenę znokautować i nie będzie mu to wychodziło, to będzie chciał prowadzić tę walkę jak trzy lata temu. Całkowicie go zaskoczę.

 

Co nie poszło w tamtej walce?

 

Coś nie zagrało i przegrałem. Zapomniałem już o tamtym pojedynku, nie chce do niej wracać. Teraz piszę nową historię, on mi coś zabrał na naszym terenie, teraz jadę to odebrać.

 

Mała wojenka z Danielem Cormierem w mediach społecznościowych. Jak to odebrałeś, bardziej w sferze żartu czy się przejąłeś?

 

To nie był pierwszy raz,jan łachowicz  już kiedyś mnie zaczepił na Twitterze. Wtedy to olałem. Za drugim razem stwierdziłem, że nie dam sobie "w kaszę dmuchać" i mu odpowiedziałem. Póki co zamknąłem mu usta swoją ripostą, czas pokaże czy szykuje coś grubego, czy dał sobie spokój.

 

Zakładasz zmianę kategorii wagowej?

 

Nie mówię nie, wszystko się okaże. Jeżeli jednak zdecydowałbym się na to, to na pewno na większą.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.