Trzeci start w Pjongczangu i trzecie złoto – to dokonanie Słowaczki Henriety Farkasovej jeżdżącej w kategorii osób niedowidzących. To ósmy w karierze olimpijski złoty medal, co daje jej miejsce w czołówce paraolimpijskich multimedalistów, a przecież w Korei pozostały do rozegrania jeszcze dwie konkurencje. Celem Słowaczki jest zapewne okrągłe dziesięć najcenniejszych krążków, wydaje się to bardzo prawdopodobne. Srebro w superkombinacji przypadło Brytyjce Mennei Fitzpatrick, brąz Australijce Melissie Perrine.

W tej samej kategorii wśród mężczyzn bardzo dobrze spisał się Maciej Krężel, który zajął 6. miejsce. Złoto wywalczył Słowak Miroslav Haraus, który w Pjongczangu miał już brąz w supergigancie. Wśród osób jeżdżących w pozycji stojącej wśród kobiet triumfowała Kanadyjka Mollie Jespen, minimalnie wyprzedzając Andreę Rothfuss. Niemka kolekcjonuje medale w kolorze srebrnym. W Pjongczangu na drugim stopniu podium stanęła po raz trzeci, wcześniej zdobyła takich medali jeszcze pięć (plus jedno złoto i dwa brązy). Wśród mężczyzn po pierwszy medal sięgnął multimedalista igrzysk w Soczi Aleksei Bugaev. Startujący pod neutralną flagą Rosjanin wyprzedził Francuza Arthura Baucheta – dla niego to natomiast trzecie srebro w Pjongczangu.

U pań w pozycji siedzącej dublet zdobyły Niemki – wygrała Anna-Lena Forster przed Anną Schaffehuber. Dla tej drugiej to dziewiąty paraolimpijski medal, trzeci na obecnych igrzyskach. Igor Sikorski nie ukończył supergiganta. Konkurencję niespodziewanie wygrał Holender Jeroen Kampschreur. Srebro dla Francuza Frederic Francois, brąz dla Norwega Jespera Pedersena.

Grono multimedalistów powiększyło się też po konkurencjach biathlonowych, w których startują przecież także „zwykli” biegacze narciarscy. Iweta Faron w rywalizacji na 10 km (kat. stojący) była 8.  

– Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego startu – mówi Iweta – narty były bardzo dobrze przygotowane, dobrze mi się biegło, dałam z siebie wszystko. Dzisiaj już zszedł ze mnie stres. Poprzednie dwa starty mocno się na mnie odbiły. Nastawienie po startach było słabe, a dzisiaj wyluzowałam i było bardzo dobrze.

Drugie złoto w Pjongczangu wywalczyła Ekaterina Rumyantseva. Rosjanka (startuje pod neutralną flagą) wcześniej wygrała w gronie biegających w pozycji stojącej na dystansie 6 km, dziś była najlepsza na 10 km. Taki sam wynik osiągnął Francuz Benjamin Daviet, triumfując dwa dni temu na 7.5 km, a dziś w biegu o 5 kilometrów dłuższym. Bardzo dużo medali zgarnęli dziś Ukraińcy, podobnie jak w poprzednich konkurencjach biathlonowych. Hymnu swojego kraju wysłuchali na najwyższym stopniu podium Oksana Shyshkova (osoby niedowidzące – 10 km) oraz Taras Rad (12.5 km – osoby poruszające się w pozycji siedzącej). Ponadto nasi sąsiedzi wywalczyli dziś jeszcze dwa medale srebrne i dwa brązowe. Galerię mistrzów paraolimpijskich powiększyli dziś jeszcze Niemka Andrea Eskau (osoby siedzące) oraz Yury Holub z Białorusi (osoby niedowidzące).

Na prowadzeniu w klasyfikacji medalowej są Amerykanie z dorobkiem 17. krążków (6 złotych, 6 srebrnych, 5 brązowych). Za nimi Niezależni Paraolimpijczycy, Ukraińcy i Słowacy, którzy wywalczyli 5 złotych medali.

Zakończyła się dziś faza grupowa turnieju hokeja na sledgach. W grupie A odbył się jeden mecz, w którym Norwegia pokonała Szwecję 3:1. Wynik meczu miał znaczenie jedynie dla układu miejsc 3. i 4. w grupie. Norwegowie kończą zmagania w tej fazie na wyższej pozycji. Wcześniej zwycięstwo w grupie zapewnili sobie z kompletem wygranych Kanadyjczycy, do półfinału awansowali też Włosi. W grupie B rozegrano dwa spotkania. Amerykanie planowo wysoko wygrali z gospodarzami igrzysk 8:0. Podobnie jak Kanadyjczycy w grupie nie stracili nawet bramki. Czesi pokonali 3:0 Japończyków, ale dało im to jedynie 3. miejsce w grupie. W półfinale już wcześniej zameldowali się Koreańczycy.

Półfinały (15 marca):
Kanada – Korea Południowa
USA – Włochy

O miejsca 5-8 (14 marca):
Norwegia – Japonia
Czechy – Szwecja

W turnieju curlingu na wózkach rozegrano trzy kolejne rundy. Pierwszej porażki w turnieju doznali Chińczycy, przegrywając z Kanadą, niemniej wciąż pozostają na pozycji lidera zawodów z bilansem 6:1. Identyczny bilans mają gospodarze igrzysk, którzy dziś wygrali dwa mecze – z Finlandią i Szwajcarią. Na trzecim miejscu są Kanadyjczycy. Czwarte miejsce z bilansem 4:3 okupują trzy mieszane ekipy: Wielka Brytania, Niemcy i Neutralni Paraolimpijczycy. Wszystkie drużyny mają za sobą siedem gier, do rozegrania mają cztery po mecze. Na awans do półfinału teoretyczne szanse mają jeszcze nawet Finlandia i USA, które wygrały po jednym spotkaniu. Są to szanse czysto matematyczne, ale ostatnie dwa dni rundy zasadniczej zapowiadają się szalenie interesująco.