Trzy tygodnie temu mistrz Niemiec wygrał na własnym boisku 5:0, a dwie bramki strzelił Robert Lewandowski.

"Staniemy naprzeciwko czołowych graczy. Jednak będziemy również walczyli z gorącokrwistymi kibicami. Nawet jeśli ma się komfortową przewagę, to do rewanżu trzeba podejść z pełną koncentracją. Trzeba wyjść na boisko, aby wygrać - niezależnie od wyniku pierwszego meczu" - powiedział Heynckes.

Tureccy kibice zostali umieszczeni na pierwszych stronach niemieckich gazet. Przypomniano sytuację, kiedy w fazie grupowej napastnik RB Lipsk Timo Werner opuścił boisko w Stambule w 32. minucie z powodu zawrotów głowy wywołanych intensywnym hałasem na stadionie.

"Niezwykle ważne jest, aby grać w dobrej atmosferze. Kibice są częścią piłki nożnej. Bez nich i głośnego wsparcia nie ma emocji" - podkreślił niemiecki szkoleniowiec.

W Monachium z powodu drobnej kontuzji został Arjen Robben.

"Myślę, że fani zwiększą presję, ale jesteśmy na to przygotowani. Musimy ustrzec się straty bramki i sami strzelić jak najszybciej" - powiedział bramkarz Bayernu Sven Ulreich.

Po czerwonej kartce w pierwszym meczu, w barwach tureckiego zespołu nie będzie mógł zagrać chorwacki obrońca Domagoj Vida. Z kolei Portugalczyk Pepe i Serb Dusko Tosic są kontuzjowani.

"Wiemy, że Bayern przyleciał do nas w możliwie najmocniejszym składzie, a my postaramy się zagrać na naszym najwyższym poziomie. Oczywiście wynik pierwszego meczu zmniejszył poziom emocji" - powiedział trener Besiktasu Senol Gunes.

Losowanie par ćwierćfinałowych odbędzie się w piątek o godzinie 12.00 w Nyonie.