De Boer uważa, że młody reprezentant Anglii pod wodzą Mourinho nie wykorzystuje swojego potencjału w stu procentach. Holender powiedział, że to wielka szkoda, że akurat utalentowany piłkarz musi grać pod wodzą Mourinho. Ten oczywiście nie mógł zignorować słów swojego kolegi po fachu.

Były zawodnik m.in. FC Barcelony nie może wspominać dobrze swojego okresu pracy w Premier League. Jako menadżer Crystal Palace został zwolniony już u progu sezonu, 11 września. Do tego czasu jego zespół rozegrał pięć spotkań w Premier League, przegrywając aż cztery. – Przeczytałem jakiś cytat autorstwa najgorszego menadżera w historii Premier League, Franka De Boera – siedem meczów, siedem porażek, zero goli – zaznaczył Portugalczyk. – Powiedział, że to źle, że Marcus Rashford ma takiego trenera jak ja, bo najważniejszą rzeczą dla mnie jest zwyciężanie. Cóż, jeżeli jego trenerem byłby Frank, to z pewnością nauczyłby się jak przegrywać, ponieważ poległ we wszystkich meczach – skwitował w swoim stylu menadżer ManU.

Mourinho odniósł się także do najbliższego meczu w Lidze Mistrzów na Old Trafford przeciwko Sevilli. W pierwszym starciu 1/8 finału padł bezbramkowy remis. – Czeka nas bardzo trudny mecz. Gramy z drużyną, która nie przegrała spotkania z Liverpoolem u siebie i na wyjeździe. Potrafili zdobyć tam bramki i zremisować na Anfield. Mówię o tym, bo Liverpool to przykład bardzo dobrej drużyny z wielkimi tradycjami i wspaniałym stadionem. Sevilla to naprawdę dobra drużyna. Rezultat pierwszego meczu powoduje, że wszystko jest możliwe – podkreślił.

Utytułowany menadżer przyznał, że jego zespół nie jest faworytem do zwycięstwa w tych rozgrywkach. – Nie jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w Lidze Mistrzów, ale jeżeli trafiasz do najlepszej ósemki, wówczas wszystko się może zdarzyć. Kiedy jesteś w 1/8 finału, perspektywa triumfu jest bardzo odległa, natomiast w ćwierćfinale czuć już półfinały i towarzyszące uczucie, że jesteś już wśród najlepszych – powiedział The Special One.