Podopieczni trenera Andrzeja Kowala na pierwszy mecz półfinałowy Pucharu CEV lecieli po ligowej klęsce 0:3 z Cerrad Czarnymi Radom. Lecieli, co należy podkreślić, ze sporymi komplikacjami. Z powodu problemów technicznych samolot z rzeszowskimi siatkarzami na pokładzie awaryjnie wylądował w Świdniku koło Lublina. Drużyna oczekiwała na transport zastępczy, w efekcie dotarli do Biełgorodu dopiero po godzinie 1.00 w nocy.

 

Siatkarze Biełogorie byli faworytem tego starcia, choć nie mogli w meczu pucharowym skorzystać z usług swego nowego nabytku – słynnego Georga Grozera.

 

Gospodarze uzyskali przewagę już od początku pierwszego seta. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5, a tuż po niej asem serwisowym popisał się Siergiej Tietiuchin. Siatkarze Asseco Resovii zdołali jeszcze odrobić straty (10:10), jednak w dalszej części seta gospodarze znów odskoczyli rywalom (15:11). Ich mocną bronią była zagrywka: słali na stronę rzeszowian trudne serwisy, z którymi spore kłopoty mieli przyjmujący gości; kolejnym mankamentem w grze przyjezdnych był brak skuteczności w ataku. W końcówce ekipa Biełogorie spokojnie zmierzała po zwycięstwo. Dmitrij Muserski skutecznym atakiem wywalczył piłkę setową (24:17), a Tietiuchin ustalił wynik seta na 25:19.

 

Dwie kolejne partie miały podobny scenariusz. W drugiej gospodarze szybko wypracowali zaliczkę (8:4), w środkowej części seta zdołali utrzymać dystans (16:11). A w końcówce dobra postawa znakomicie dysponowanego Muserskiego, świetna gra gospodarzy blokiem oraz w ataku, przyniosły im zdecydowane zwycięstwo 25:18. W trzeciej podopieczni trenera Andrzeja Kowala mieli przewagę jedynie na początku seta (2:4), ale siatkarze Biełogorie szybko odrobili straty (4:4). W środkowej części odskoczyli rzeszowianom, a główną rolę znów grał Muserski (16:12). W końcówce rzeszowianie nie byli już w stanie odwrócić losów meczu. Gospodarze pewnie wygrali 25:17 i cały mecz 3:0.

 

Spotkanie rewanżowe zaplanowano na 20 kwietnia w Rzeszowie. Siatkarze Asseco Resovii, jeśli chcą awansować do finału Pucharu CEV, muszą wygrać za trzy punkty oraz triumfować w "złotym secie".

 

Biełogorie Biełgorod – Asseco Resovia 3:0 (25:19, 25:18, 25:17)

 

Biełgorje: Siergiej Grankin, Konstantin Bakun, Siergiej Tietiuchin, Jan Jereszczenko, Dmitrij Muserski, Nikołaj Nikołow –  Nikita Jeriemin (libero) oraz Roman Daniłow, Aleksandr Safonow, Roman Poroszyn.
Asseco Resovia: Lukas Tichacek, Jakub Jarosz, Aleksander Śliwka, Thibault Rossard, Dawid Dryja,  Łukasz Perłowski – Mateusz Masłowski (libero) oraz Jochen Schops, Michał Kędzierski, Dominik Depowski.