Po środowych kwalifikacjach w Trondheim Stoch umocnił się na prowadzeniu w całym cyklu Raw Air. Skoczek z Zębu mając na koncie 1296,9 pkt wyprzedza Norwegów: Roberta Johanssona o 70,2 pkt. a Andreasa Stjernena o 90,3 pkt. Dawid Kubacki znajduje się na szóstym miejscu. Do swojego kolegi z reprezentacji traci 118,5 pkt. Stefan Hula jest 16., Piotr Żyła 25., Jakub Wolny 31., a Maciej Kot 35.

Fortuna jest przekonany, że Stoch po raz kolejny okaże się najlepszym skoczkiem sezonu.

- Ponieważ jego forma - co wydaje się wręcz niemożliwe - stale rośnie. Według mnie jest teraz wyższa, niż na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu, a tam przecież zdobył złoty medal indywidualnie i brązowy w drużynie! Z prawdziwą przyjemnością patrzę na to, z jakim fantastycznym luzem skacze i spokojne powiększa swoją przewagę. Moim zdaniem weźmie wszystko co jeszcze jest do wzięcia - uzasadniał mistrz olimpijski z 1972 r.

W czwartek na skoczni Granasen odbędzie się rywalizacja indywidualna, a ostatnie konkursy norweskiego turnieju przeprowadzone zostaną w weekend na mamucie w Vikersund. W piątek kwalifikacje, w sobotę skoczkowie powalczą w drużynie, a w niedzielę indywidualnie.

Stoch jest tegorocznym indywidualnym srebrnym i drużynowym brązowy medalistą mistrzostw świata w lotach narciarskich. - Jeżeli więc w Vikersund będa takie warunki, które lubi, to jestem spokojny o jego wyniki. Nie tylko wygra Raw Air, ale i będzie rekordzistą świata - powiedział z przekonaniem Fortuna.

W ubiegłym sezonie, w pierwszej edycji tego cyklu, zawodnik zakopiańskiego KS Eve-nement zajął drugie miejsce, wygrał Austriak Stefan Kraft. Kubacki był 18.

Zapytany o to, czy pozostali reprezentanci Polski mogą jeszcze awansować w klasyfikacji generalnej Raw Air i PŚ były skoczek powiedział, że co najmniej dwóch z nich na pewno.

- Mówiłem już na początku sezonu, że Dawid będzie miał w tym sezonie swoje pierwsze w karierze +pięć minut+. Stawał już na podium PŚ, jest też drużynowym brązowym medalistą igrzysk w Pjongczangu, zna swoje możliwości i to od razu na skoczni widać. Stefan świetnie sprawdził się w olimpijskiej drużynie, potem troszkę zeszła z niego para, ale teraz wraca do dobrego skakania. Maciek się poprawia, ale raczej tego sezonu nie zaliczy do najlepszych, no a Piotrek i Kuba też jeszcze mogą nas pozytywnie zaskoczyć - podsumował Fortuna.