Witold Skupień nie zawiódł oczekiwań i walczył o czołowe lokaty w biegu sprinterskim techniką klasyczną na dystansie 1.5 km. W kwalifikacjach Polak uzyskał szósty czas w stawce 24. zawodników, rywalizujących w pozycji stojącej. Do najlepszego w tej fazie zawodów Kazacha Aleksandra Koliadina stracił 3.82 sek. Taki wynik dał awans do półfinałów, w których wystąpiło 12. najlepszych biegaczy. Z każdego półfinału czołowa trójka kwalifikowała się do finału. Witold Skupień walczył bardzo ambitnie, ale niestety swój bieg ukończył na czwartym miejscu. Szybsi od Polaka okazali się Japończyk Yosihiro Nitta, Kanadyjczyk Mark Arendz i Fin Ilkka Tuomisto. Skupień finiszował 5 sekund za zawodnikiem z kraju Kwitnącej Wiśni, a do awansu do finału zabrakło niespełna trzech sekund. Ostatecznie nasz paraolimpijczyk został sklasyfikowany na 7. pozycji. Mistrzem paraolimpijskim został Kazach niepokonany Kazach Koliadin, srebro wywalczył Japończyk Nitta, a na najniższym stopniu podium stanęli Kanadyjczyk Mark Arendz i Fin Ilkka Tuomisto, którzy mieli ten sam czas i fotofinisz nie wskazał zwycięzcy.

– Szkoda, ale nic więcej nie mogłem zrobić. To był i tak najlepszy półfinał sprintu stylem klasycznym w życiu. Szczególnie dobrze poszły mi kwalifikacje, w półfinale zrobiło się jeszcze cieplej i pogorszyły się warunki. Zrobiło się mokro, ale czas wszystkim się wydłużył. Przynajmniej udowodniłem sam sobie, że jestem w optymalnej formie przed moim koronnym biegiem na 10 km techniką klasyczną. Skoro straciłem na płaskich odcinkach trasy tylko trzy sekundy, prawie cztery. To naprawdę niedużo – tak Skupień podsumował swój występ.

Dwóch przedstawicieli mieliśmy w sprincie osób niewidomych i niedowidzących. Piotr Garbowski z przewodnikiem Jakubem Twardowskim w kwalifikacjach zajęli 10. miejsce w stawce 20. duetów. Do awansu do półfinałów, który w tej kategorii uzyskiwała tylko czołowa ósemka, zabrakło trzech sekund. Na 16. pozycji zmagania ukończył Łukasz Kubica z Wojciechem Suchwałko.

– Kruca fix! Z jednej strony tak niewiele zabrakło, bo tylko 3 sekundy. Ale zarazem i wiele, bo w trzy sekundy w sprincie można jednak przebiec jakiś dystans. Sprint był świetnie obsadzony, pobiegli wszyscy najlepsi. Dałem z siebie naprawdę wszystko, ale przy tych handicapach rywali (przelicznikach niepełnosprawności) i tylu młodych rywalach to było za mało – mówił 45-letni Garbowski. Mimo to z optymizmem czeka na kolejne starty w Korei: – Owszem, stare mięśnie już trochę bolą po dotychczasowych startach, czuję je w kościach. Ale przede mną dzień odpoczynku, może się zresetuję podczas wycieczki do Seulu. I na pewno powalczę na 15 km i 10 km klasykiem. Oraz w sztafecie, o ile zostanę do niej wystawiony przez trenera.

– Mogło być lepiej, mogło być gorzej. Nie jestem zadowolony. Zabrakło siły techniki, więcej treningów w dobrych warunkach. Postaram się zrehabilitować na 10 km klasykiem – mówił po starcie Łukasz.

W rywalizacji osób z dysfunkcją wzroku walkę o złoto stoczyli aktualny mistrz świata w sprincie Zebastian Modin ze Szwecji i najbardziej utytułowany paraolimpijczyk w historii biegów Brian McKeever z Kanady. Szwed wygrał kwalifikacje i półfinał, ale w finale musiał uznać wyższość legendarnego Kanadyjczyka. McKeever śrubuje swój rekord i z dwunastoma złotymi medalami igrzysk umacnia się na czele klasyfikacji wszech czasów w biegach. Brązowy medal w tej kategorii – po dyskwalifikacji Amerykanina Jake’a Adicoffa – zdobył Norweg Eirik Bye.

W grupie osób siedzących oglądaliśmy Kamila Rośka. Polak w kwalifikacjach zajął 22. pozycję w gronie 36. zawodników, ze stratą 29 sekund do Ukraińca Maksyma Jarowego. Ten wynik nie dał oczywiście awansu do fazy półfinałowej (kwalifikowało się 12 zawodników). Wyścigi na sledżach zakończyły się triumfem Amerykanina Andrew Soule, który po analzie fotofiniszu pokonał Dzmitry Łobana z Białorusi. Na najniższym stopniu podium stanął inny reprezentant USA Daniel Cnossen, dla którego jest to drugi medal w konkurencjach biegowych w Pjongczangu (wcześniej był wicemistrzem paraolimpijskim w biegu długim).

Sprint stylem klasycznym – mężczyźni stojący:
1. Aleksander Koliadin, Kazachstan 4:19.7
2. Yoshihiro Nitta, Japonia +0.8
3. Mark Arendz, Kanada +1.1
3. Ilkka Tuomisto, Finlandia +1.1
… 7. Witold Skupień

Sprint stylem klasycznym – mężczyźni niewidomi i niedowidzący:
1. Brian McKeever, Kanada 4:03.2
2. Zebastian Modin, Szwecja +2.5
3. Eirik Bye, Norwegia +29.5
… 10. Piotr Garbowski
… 16. Łukasz Kubica

Sprint stylem klasycznym – mężczyźni siedzący:
1. Andrew Soule, USA 3:31.4
2. Dzmitry Łoban, Białoruś +0.0
3. Daniel Cnossen, USA +0.4
… 22. Kamil Rosiek