Maciej Turski: Będziesz bohaterem kolejnej gali - KSW 43. Dotąd te twoje starty w KSW dosyć owocne - dwa zwycięstwa po tych pierwszych dwóch porażkach i chyba można powiedzieć, że wychodzisz na odpowiednią prostą i taką autostradę, no właśnie, do czego i w jakiej ty jesteś aktualnie pozycji, jak ty to widzisz?

David Zawada: No siema, ja się widzę na dobrym poziomie teraz. Mógłbym też walczyć o pas, ale na razie nie dam rady, bo mój sparingpartner potrzebuje tego pasa. O moim najbliższym rywalu za dużo jeszcze nie wiem, on na pewno będzie zmotywowany, ja też jestem zmotywowany, by walczyć w KSW. Zrobimy dobrą walkę zapewne i zobaczymy ktory tym razem padnie.

Z takim nastawieniem jak zwykle planujesz podejść do tego najbliższego pojedynku, czyli że skończyć przed czasem.

Wiadomo, chce skończyć przed czasem. To się liczy, bo się nie męczysz tyle, jak masz szczęście to nic ci się nie stanie, nawet ciosu nie dostaniesz. Możesz czekać na kolejne walki. Bo zdrowie najważniejsze!

Coś więcej o Michalskim?

On wchodzi na wymiany, jego atutem są też zapasy. Ja się jednak dużo tych zapasów uczę. Myślę, że będzie trzymał mnie w stójce, ale to się dla niego źle skończy.

Cała rozmowa z Dawidem Zawadą w załączonym wideo.

 

Bilety na wydarzenie w Hali Stulecia są dostępne na eBilet.pl.