Atletico w pierwszym meczu rozgromiło Lokomotiw Moskwa 3:0. Do rewanżu rosyjska drużyna podeszła więc na straconej pozycji. Sytuacja stała się jeszcze gorsza po tym, jak w 16. minucie bramkę strzelił Angel Correa. Gospodarze nie spuścili jednak głów i chwilę później nieoczekiwanie doprowadzili do wyrównania. Strzelcem honorowego gola był Maciej Rybus. Polak pokonał golkipera hiszpańskiej drużyny strzałem z dystansu.

Drugą połowę z wysokiego "c" rozpoczęli piłkarze z Madrytu. Już w 47. minucie podwyższenie wyniku zapewnił im Saul Niguez po świetnym podaniu Filipe Luisa. Na tym się jednak nie skończyło. Anton Kochenkov sfaulował rozpędzonego Antoine Griezzmana w polu karnym i arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Fernando Torres. Niespełna 5 minut później ten sam zawodnik po raz drugi pokonał golkipera rywali. Wynik ustalił Griezmann, któremu asystował Correa.

Lokomotiw Moskwa - Atletico Madryt 1:5 (1:2)

Bramki: Rybus 20' - Correa 16', Niguez 47', Torres 65', 70', Griezmann 85'