Igor Marczak: W jakim stopniu jest trener zadowolony z tego, co Jan Błachowicz pokazał w oktagonie UFC?

 

Robert Złotkowski: Jestem bardzo zadowolony, bo zwycięzców się nie ocenia. Wygraliśmy walkę i to jest najważniejsze. Nie byłbym sobą, jakby czegoś mi nie zabrakło. Wiemy nad czym trzeba pracować i pewnie to już przedyskutuję z Jankiem i trenerem Robertem Joczem.

 

Błachowicz powiedział, że plan wykonał tylko w 40 procentach. Zapewne chodzi o to, iż mało było parteru, więcej stójki. Pokazał robotę wykonaną właśnie z trenerem Robertem Złotkowskim.

 

No tak, ja się zajmuję stójką w tym zespole. Chcielibyśmy, żeby było więcej ciosów. Walka mogła się zakończyć w pierwszej rundzie. Wiadomo, że walczymy tak jak pozwala rywal, Janek nie zdecydował się na mocniejszy, bardziej bezpośredni atak, by ten pojedynek zakończyć wcześniej.

 

Stać go na zdobycie pasa?

 

Dopóki walczymy, to jesteśmy zwycięzcami! Nie poddajemy się, Jimi Manuwa był kolejną przeszkodą, którą Janek przeszedł. Chcieć, znaczy móc!

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.