Na gali KSW 43 dojdzie do niezwykle ciekawego starcia o pas wagi półśredniej. Roberto Soldic (13-2, 11 KO, 1 SUB), który w niesamowitym stylu rozbił pod koniec zeszłego roku Borysa Mańkowskiego, zmierzy się z Dricusem Du Plessisem (11-1, 3 KO, 8 SUB). Zainteresowanie takim zestawieniem jest ogromne i nawet współwłaściciel polskiej organizacji Maciej Kawulski jest pod wrażeniem tego, jak bardzo kibice czekają właśnie na tę walkę.


- Ludzie są głodni informacji, głównie na temat Roberto Soldica, który buduje tę walkę, choć rywala ma zacnego. To bardzo ciekawy człowiek, a jego historia przypomina tę Mameda Khalidova. Polacy lubią takie historie. Wyjechał z kraju, w którym jest gorzej niż u nas, postawił wszystko na jedną kartę i większość pojedynków brał praktycznie nie mogąc w pełni się przygotować. Pokonanie w takim stylu Borysa Mańkowskiego jest czymś niesamowitym - powiedział Kawulski.

 

Starcie odbędzie się na dystansie pięciu rund po pięć minut i wyklarowało się zaraz po tym, jak Soldic zdemolował Mańkowskiego. To właśnie po jego zakończeniu doszło do spięcia między "Robocopem" a Du Plessisem, który siedział w pierwszym rzędzie, a pierwotnie miał zmierzyć się z Polakiem, lecz plany pokrzyżowała mu kontuzja. Ogłoszenie tej walki było więc kwestią czasu. O Soldicu trochę już wiemy, co zatem może pokazać pretendent?

 

- Soldic jest twardy, świetnie zbudowany fizycznie, ale co ciekawe Du Plessis ma jeszcze lepsze warunki fizycznie, ma jeszcze lepszy zasięg. To pretendent nie tylko do walki wieczoru, ale może pojawi się w najlepszej dziesiątce wszystkich walk, które odbyły się w tej części Europy - dodał.

Bilety na galę KSW 43 do kupienia na eBilet.pl.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.