Wielki futbol wrócił na chorzowski stadion po ponad ośmiu latach. Tę przerwę wymusiła przedłużająca się modernizacja areny. Po meczu polscy piłkarze komplementowali zgodnie zarówno wygląd obiektu, atmosferę na widowni i stan murawy.

„Prawdziwe emocje powróciły na Stadion Śląski. Jestem bardzo szczęśliwy, że ten obiekt nie stracił nic ze swojej magii, a tysiące gardeł znów mogły poderwać polską reprezentację do sportowej walki. Wierzę, że będzie wielokrotnie areną piłkarskich zmagań, bo taki był cel jej modernizacji” – powiedział marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa, cytowany w komunikacie. Stadion należy do samorządu wojewódzkiego.

Według policji, poza utrudnieniami w ruchu, których trudno było uniknąć, nie odnotowano żadnych poważniejszych zakłóceń porządku. Najwięcej pracy mieli funkcjonariusze „drogówki”. W pobliżu stadionu została zmieniona organizacja ruchu.

Akcja zabezpieczania, w którą byli zaangażowani także – we współpracy ze służbami ochrony, strażnikami granicznymi i miejskimi - policjanci prewencji i kryminalni, zakończyła się długo po północy.

Przygotowujący się do czerwcowych mistrzostw świata w Rosji Polacy wygrali w „Kotle Czarownic” 3:2. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w doliczonym czasie Piotr Zieliński.