29 marca 2017 roku port lotniczy na Maderze (wyspie, na której urodził się skrzydłowy) został nazwany imieniem Cristiano Ronaldo. Z tej okazji zostało odsłonięte popiersie z podobizną Portugalczyka. Niestety dzieło stworzone przez Santosa nijak miało się do rzeczywistego wyglądu atakującego Realu Madryt.

Z tego powodu w Internecie pojawiło się wiele memów wyśmiewających zarówno Santosa, jak i Ronaldo. Jednakże pomimo krytyki artysta był zadowolony ze swojej pracy. - Byłem z bratem Cristiano w muzeum w Maderze i z jego reakcji wywnioskowałem, że popiersie naprawdę mu się spodobało. Poprosił jedynie o poprawę zmarszczek, które według niego wizualnie postarzały Cristiano - powiedział Santos w rozmowie z portugalskimi mediami.

Z okazji rocznicy odsłonięcia popiersia "Bleacher Report" poprosiło rzeźbiarza o przygotowanie jeszcze jednej podobizny pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki. Santos miał szansę poprawić się i trzeba przyznać, że tym razem artysta wyszedł z tego zadania z twarzą.