Bydgoszczanie od dłuższego czasu drżą o swoją przyszłość w PlusLidze. Ich sytuacja na trzy kolejki przed końcem wyglądała naprawdę źle, bowiem z dorobkiem dziewiętnastu punktów zajmowali przedostatnie miejsce, które gwarantuje pewny spadek na zaplecze PlusLigi.

Mecz z Cuprum okazał się jednak światełkiem w tunelu i wzbudził nadzieje Łuczniczki. Już po pierwszych dwóch setach było wiadomo, że bydgoska drużyna wywiezie z Lubina przynajmniej jeden punkt. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc pojawiły się chęci na kolejne zdobycze. Cel skomplikowali przyjezdnym lubinianie, którzy powrócili do gry i rozstrzygnęli na swoją korzyść kolejne dwa sety. O tym, kto dopisze do swojego konta dwa "oczka" zadecydował tie-break, a tego Łuczniczka wygrała 15:11.

Zwycięstwo pozwoliło siatkarzom Bednaruka awansować na czternaste miejsce w tabeli, które daje możliwość walki o utrzymanie w barażach.

 

Cuprum Lubin - Łuczniczka Bydgoszcz 2:3 (23:25, 31:33, 25:23, 25:23, 11:15)

 

Cuprum Lubin: Michał Masny, Robert Taht, Dawid Gunia, Łukasz Kaczmarek, Keith Pupart, Piotr Hain - Marcin Kryś (libero) – Bartosz Makoś (libero), Milos Terzic, Maciej Gorzkiewicz, Adrian Patucha, Przemysław Smoliński

 

Łuczniczka Bydgoszcz: Michał Szalacha, Krzysztof Bieńkowski, Jewgienij Gorczaniuk, Mateusz Sacharewicz, Bartosz Filipiak, Metodi Ananiew – Adam Kowalski (libero) – Paweł Gryc, Piotr Sieńko, Edgardo Goas