Ostatniego dnia rajdu zawodnicy mieli do pokonania etap o długości 219 km. Najszybszy na zakończenie zmagań w Zjednoczonych Emiratach Arabskich był Francuz Cyril Despres (Buggy 2WD), który wyprzedził rodaka Luca Alphanda (Mini John Cooper Works Buggy). Trzeci był Rosjanin Władimir Wasiliew (Mini All4 Racing), a czwarty Przygoński.

- Bardzo się cieszymy z drugiego miejsca, choć jednocześnie czujemy lekki niedosyt, bo była duża szansa, żeby wygrać te zawody. Dwa razy się zakopaliśmy i to zadecydowało o ostatecznym wyniku. Przez cały rajd mieliśmy świetne tempo, ale do zwycięstw potrzebne jest też szczęście. Takie są rajdy i musimy się z tym liczyć - powiedział Przygoński, który wygrał poprzedni rajd Dubai International Baja.

W klasyfikacji PŚ kierowca Orlen Teamu zajmuje drugie miejsce, ze stratą dziewięciu punktów do Prokopa. Kolejna eliminacja odbędzie się za trzy tygodnie w Katarze.

Abu Dhabi Desert Challenge była także pierwszą rundą motocyklowych mistrzostw świata FIM w rajdach terenowych. Najlepszy okazał się Chilijczyk Pablo Quintanilla (Husqvarna), a Maciej Giemza (KTM) zajął 20. miejsce.

Czołówka Abu Dhabi Desert Challenge w kategorii samochodów:

1. Martin Prokop (Czechy/Ford F-150 Evo)                      17:06.57
2. Jakub Przygoński (Polska/Mini John Cooper Works Rally) strata 13.30
3. Władimir Wasiliew (Rosja/Mini All4 Racing)                    46.29