To powinno stworzyć piękne widowisko, nie ma mowy, aby PSG spacerkiem osiągnęło swój cel jak w zeszłym sezonie w Lyonie, kiedy to paryżanie zmiażdżyli zespół z "Małego Księstwa" (4-1). Zaskakujące jest to, że do Bordeaux paryska delegacja udała się prywatnym lotem, ale w klasie... ekonomicznej, natomiast Glik i spółka podróżowali klasą biznesową.

 

Czyżby był to jakiś znak czasu? Do ostatniej przedmeczowej konferencji prasowej oprócz Leonardo Jardima, "Czerwono-Biali" oddelegowali Kamila Glika, co świadczy o jego, z dnia na dzień, rosnącym wpływie i autorytecie, jakim cieszy się w zespole i klubie.

 

Kamil Glik: Mieliśmy bardzo udany poprzedni sezon. Przegraliśmy wprawdzie w finale, ale mieliśmy inne priorytety. W tym roku sytuacja jest całkiem inna, zostaliśmy wyeliminowani z Ligi Mistrzów, nie walczymy już o tytuł mistrzowski. Zrobimy wszystko, aby przywieźć Puchar Ligi do Monako.

 

Tadeusz Fogiel: Co sądzi Pan o potencjale ofensywnym PSG?

 

Nie ma co za dużo opowiadać na ten temat, powszechnie wiadomo jakimi atutami dysponuje Paryż. Czeka nas dużo pracy, aby nie stracić bramki. Rywalizacja między Paryżem a Monako staje się coraz większa. To mój drugi sezon we Francji i mój drugi finał przeciwko Paryżowi. W poprzednim sezonie walczyliśmy z nimi o tytuł mistrzowski, rozgrywki ligowe były bardziej wyrównane. Ta rywalizacja jest dobra zarówno dla obu klubów jak i dla całej piłkarskiej Francji.

 

Czy sezon bez tytułu byłby sezonem nieudanym?

 

Pozostały jeszcze dwa miesiące do zakończenia rozgrywek, w których naszym głównym celem jest utrzymanie drugiego miejsca. Nieźle nam idzie w lidze, a zdobycie Pucharu i skończenie na drugim stopniu podium, świadczyłoby o udanym sezonie. Jednak, żeby zdobyć Puchar trzeba będzie rozegrać wielki mecz.

 

Jak się Pan czuje pod względem fizycznym?

 

Czuję się dobrze, kilku z nas wróciło z reprezentacji, jesteśmy gotowi stawić czoła wielkiemu wyzwaniu. W zeszłym roku zabrakło w finale Fabinho, tym razem będzie z nami. To dla zespołu piłkarz niezbędny. Przez dwa lata mogłem docenić jakość jego gry. To nie tylko jeden z najlepszych na swej pozycji we Francji, ale również w Europie. Bardzo ważne ogniwo naszego zespołu.

 

Paryż wystąpi bez Neymara?

 

To w chwili obecnej jeden z trzech najlepszych piłkarzy na świecie. Na pewno go zabraknie w paryskim zespole, ale oni mają tylu świetnych zawodników. Dla nas to nic nie zmienia. Wiemy co mamy zrobić, aby zdobyć Puchar Ligi.

 

Ponownie spotkacie Kyliana Mbappe?

 

Kylian jest wielkim piłkarzem, dobrze go znamy. To niebezpieczny zawodnik, ale w PSG wszystkich trzeba będzie pilnować. Kylian wybrał Paryż, aby zrobić kolejny krok do wielkiej kariery. Ma wszystkie atuty, aby stać się piłkarzem dużego formatu. Kiedy dojrzeje, stanie się jeszcze lepszy.