Stołeczna ekipa w ostatnich pięciu meczach ligowych poniosła aż trzy porażki, z czego aż dwie przed własną publicznością (z Jagiellonią Białystok 0:2 oraz z Wisłą Kraków 0:2). Z kolei w Wielką Sobotę mistrzowie Polski ulegli na wyjeździe Arce Gdynia 0:1. Efekt jest taki, że podopieczni Jozaka spadli na 3. miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. O punkt warszawską drużynę wyprzedził Lech Poznań. Natomiast do liderującej "Jagi" zespół z Łazienkowskiej traci trzy "oczka".

 

W Gdyni podczas meczu z Arką fani warszawian dali upust swojemu niezadowoleniu i skandowali: - Prawda jest taka, nie chcemy tutaj Jozaka. Taki stan rzeczy nie może dziwić, bowiem do Legii zimą trafiło wielu zagranicznych graczy, ale jak na razie większość z nich zawodzi.

 

We wtorkowym wydaniu "Przeglądu Sportowego" czytamy, że jeżeli Legia po raz kolejny zawiedzie to prezes Dariusz Mioduski może podjąć radykalne kroki. "Legioniści" już we wtorek zmierzą się w ramach pierwszego meczu półfinałowego Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Porażka może spowodować, że Chorwat opuści klub ze stolicy Polski.

 

Wiele wskazuje na to, że w przypadku dokończenia sezonu przez niespełna 46-letniego trenera z Bałkanów, na tę chwilę ma niewielkie szanse na pozostanie na "Ł3" na dłużej. Jego kontrakt, bowiem kończy się już w czerwcu, lecz zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwa lata. Jednak w takiej sytuacji Legia raczej nie będzie zainteresowana dwuletnią współpracą.

 

Transmisja pierwszego meczu półfinałowego Górnik Zabrze - Legia Warszawa od godziny 18.00 w Polsacie Sport. Komentują Mateusz Borek i Tomasz Hajto.