System powtórek wideo VAR (Video Assistant Referee) umożliwia piłkarskim sędziom konsultacje przy podejmowaniu decyzji w sytuacjach kluczowych dla przebiegu meczu. Dzięki niemu sędzia główny ma możliwość komunikacji z dodatkowym arbitrem (VAR) oraz jego asystentem (AVAR), mającymi dostęp do zapisu wideo i siedzącymi w specjalnym wozie.

 

Obecnie w Polsce są cztery takie wozy, co oznacza, że w sobotę nie byłoby możliwości skorzystania z VAR w każdym spotkaniu. W przeciwieństwie bowiem do poprzednich kolejek, w najbliższej wszystkie mecze odbędą się o tej samej godzinie (18.00).

 

"Mieliśmy propozycję, żeby podzielić 30. kolejkę na dwa terminy - po cztery mecze. Wówczas VAR mógłby zostać użyty na każdym stadionie. Konsultowaliśmy się z klubami, ale okazało się, że nie przystały na pomysł rozłożenia kolejki na dwa dni. Zmiana terminów nie jest dla nich prosta, choćby z uwagi na sprawy logistyczne. Aby nikogo nie faworyzować, PZPN podjął decyzję, że tym razem system wideoweryfikacji nie będzie w sobotę używany" - powiedział PAP rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej Jakub Kwiatkowski.

 

Trzy czołowe drużyny - Jagiellonia, Lech i Legia - zagrają w sobotę u siebie. Lider z Białegostoku podejmie Wisłę Płock, poznaniacy zmierzą się z Górnikiem Zabrze, a warszawski zespół - z Pogonią Szczecin.

 

Po sobotniej kolejce nastąpi podział tabeli na pół i zespoły w dwóch ośmiozespołowych grupach rozegrają jeszcze po siedem spotkań rundy finałowej, z uwzględnieniem punktów wywalczonych w zasadniczej części sezonu. W przeciwieństwie do ostatnich lat nie będzie podziału punktów.